Piernik. Można go lubić, a można za nim nie przepadać. Tylko czy na pewno jedliście prawdziwy, staropolski piernik? Mam na myśli taki dojrzewający, z bardzo dużą ilością miodu. Dla mnie to prawdziwy rarytas. Jedno z najstarszych polskich ciast, pieczone było na wyjątkowe okazje np. śluby (podobno takie pierniki dojrzewały nawet kilka lat!) czy były wręcz elementem posagu szlacheckich panien. Jak wynika z książki “W staropolskiej kuchni i przy polskim stole” M. Lemnis i H. Vitry (z której pochodzi poniższa receptura) za najlepsze polskie rzeczy uznawano wg przysłowia “gdańską gorzałkę, toruński piernik, krakowską pannę i warszawskiego trzewika”. Jego smak do dziś potrafi zachwycić – to dzięki tzw. dojrzewaniu.

Piernik dojrzewający to piernik, który przed pieczeniem długo leżakuje. Minimum to 2 tygodnie (po prostu zostawiamy surowe ciasto w chłodnym miejscu – np. lodówce czy piwnicy i zapominamy o nim – w tym czasie dojrzewa i nabiera smaku). Idealnie jak piernik leżakuje ok. 4-6 tygodni lub nawet dłużej. Jeśli tradycyjnie przygotowujemy go na Święta, to można najwcześniej nastawić ciasto na początku listopada, a najpóźniej w pierwszym tygodniu grudnia. Potem pieczemy jego blaty, smarujemy powidłami, obciążamy i zostawiamy na ok. 3 dni do skruszenia. Piernik staropolski - dojrzewający - najlepszy przepis na wigilięDzień przed podaniem (lub w dniu podania) wystarczy posmarować polewą. Z przepisu wyjdą aż trzy pierniki (miłą tradycją jest, aby jeden komuś podarować). Jeśli organizujecie Święta sami, to bez obaw – piernik zachowuje świeżość bardzo długo – można jednego nie polewać polewą od razu i spokojnie cieszyć się jego smakiem np.: w Sylwestra. Innym pomysłem jest upieczenie z części ciasta pierniczków – będą idealne.

Staropolski piernik dojrzewający:

  • 1 kg mąki pszennej lub jasnej orkiszowej (typ od 480-600)
  • 500 g płynnego miodu (np. wielokwiatowego, akacjowego, lipowego –  ok. 100-200 g może być miodem gryczanym)
  • 250 g masła (dla lepszego smaku: 50-100 g masła warto zastąpić smalcem wieprzowym! w oryginale piernik był na samym smalcu)
  • 125 ml mleka (pół szklanki)
  • 2 szklanki cukru (ja daję 1,5 szklanki cukru trzcinowego – lubię mało słodki)
  • 3 duże jajka
  • 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • ok. 1/2 łyżeczki soli
  • ok. 60 g przyprawy korzennej do piernika (ok. 1,5-2 paczki – najlepiej zobaczyć z tyłu przyprawy ile potrzeba na 1 kg mąki, ponieważ bardzo różnią się składem; jeśli używamy domowej przyprawy to zazwyczaj wystarczy mniej – ok. 3-4 łyżki)
  • dodatkowo do przełożenia: ok. 1 kg powideł np. śliwkowych, czekośliwkowych (dobrze nadadzą się też dżemy z pomarańczy czy porzeczek; jedną warstwę możemy zastąpić także kajmakiem, masą marcepanową, orzechową lub grysikową – wg naszych upodobań, u mnie piernik przełożyłam powidłami)
  • polewa: 3 gorzkie czekolady, 200-250 ml śmietanki 30% + orzechy do posypania

Do garnka wlewamy miód, dodajemy cukier oraz masło (ewentualnie masło ze smalcem). Podgrzewamy, co jakiś czas mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści. Masę można doprowadzić niemal do wrzenia. Zdejmujemy z palnika i studzimy. Gdy masa wystygnie (może być lekko ciepła), mieszamy ze sobą mąkę, sól i przyprawę korzenną. Wlewamy przestudzony miód. Sodę rozpuszczamy w zimnym mleku i także dodajemy do masy, razem z jajkami. Ciasto należy wymieszać (ręcznie lub hakiem miksera) do połączenia składników. Masa powinna być miękka i lepiąca. Zdecydowanie zgęstnieje dopiero po leżakowaniu. Jeśli chcecie, aby w środku piernika były posiekane orzechy lub inne bakalie, można je dodać na tym etapie (ja nie dodaję). Wymieszane ciasto przekładamy do kamionkowego naczynia, szklanej/ceramicznej/stalowej miski lub emaliowanego garnka. Nakrywamy lnianą lub bawełnianą ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce na 2-8 tygodni (najlepiej 4-6). Świetnie sprawdzi się lodówka (dolna część lub np. szuflada na warzywa), piwnica lub ewentualnie balkon, jeśli zabezpieczymy ciasto przed mrozem i ptakami.

Dojrzałe ciasto (jeśli jest zbyt twarde, możemy zostawić je na godzinę w temp. pokojowej, aby się lekko ogrzało – jeśli daje się wałkować, to lepiej tego nie robić – ciepłe, bardziej się lepi i rwie) dzielimy na 3 równe części. Wałkujemy podsypując mąką na 3 identyczne, prostokątne placki. Pieczemy trzy placki – każdy na papierze do pieczenia, w blaszce ok. 40×30, 40×25, 39×26 (lub podobnej) albo z każdego rozwałkowanego placka możemy wyciąć nożem kształt (ok. 39×26) i piec na papierze do pieczenia w największej blasze od piekarnika. Ze skrawków ciasta można upiec wtedy pierniczki. Każdy z placków pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170°C przez 16-20 minut (najlepiej z termoobiegiem). Gotowe placki studzimy i dopiero zdejmujemy z papieru.

Powidła lekko podgrzewamy, aby lepiej dawały się rozsmarować. Smarujemy (dość grubo) dwa blaty powidłami, nakładamy na siebie i przykrywamy trzecim, nieposmarowanym blatem. Owijamy ciasto folią lub papierem i obciążamy, aby blaty skruszały od wilgoci powideł (najlepiej położyć na ciasto deskę do krojenia i grubą książkę). Obciążone ciasto zostawiamy na 3 dni w chłodnym miejscu (może być trochę dłużej, jeśli się nam nie śpieszy). Dzień przed lub w dniu podania dzielimy piernik na dwa lub trzy osobne ciasta – u mnie dzielę na trzy o wymiarach 13×26 (możemy wyrównać nożem po bokach, aby ciasta były równe). Przygotowujemy polewę rozpuszczając na małej mocy palnika śmietankę kremówkę z połamaną na małe kawałki czekoladą, co jakiś czas mieszając (jeśli polewa jest dla nas za mało słodka, dodajemy 1-2 łyżki miodu; jeśli polewa jest zbyt gęsta, dolewamy kremówki). Odstawiamy do przestudzenia. Smarujemy każdy piernik na górze i po bokach polewą. Ozdabiamy połówkami orzechów lub posiekanymi orzechami (niektórzy lubią także piernik ze skórką pomarańczową i innymi bakaliami). Przechowujemy w chłodnym miejscu.

Piernik staropolski - dojrzewający - wigilijny

Piernik staropolski - dojrzewający - najlepszy przepis

Piernik staropolski - dojrzewający na miodzie

Piernik staropolski - dojrzewający - z powidłami

FavoriteLoadingDodaj przepis do ulubionych

Pamiętaj, aby pochwalić się swoimi potrawami i wypiekami wg przepisów z bloga, wstawiając zdjęcie w komentarzu poniżej. Będzie mi też bardzo miło jak zaobserwujesz mojego bloga na Instagramie i na Facebooku - każde polubienie sprawia mi radość i motywuje do dalszej pracy!