Nasze babcie miały tajemnicze przyrządy, dzięki którym potrafiły wyczarować prawdziwe cuda. Na przykład rozetki – delikatne i bardzo chrupiące ciasteczka, przypominające wyglądem płatki śniegu. Rozetki karnawałowe smaży się w głębokim tłuszczu, a ich receptura jest niezwykle tania i prosta – to zwykłe ciasto naleśnikowe. W smaku są bardzo kruche i faworkowe – doskonałe na karnawał i tłusty czwartek. Aby przygotować rozetki, musicie zakupić lub znaleźć w babcinej kuchni foremki na rozetki. To metalowe stemple o różnorakich kształtach – same w sobie są urocze. Z podanej porcji ciasta wychodzi bardzo dużo rozetek – jeśli nie zużyjecie całego, można przygotować na kolację naleśniki.
Rozetki karnawałowe:
- 2,5 szklanki mąki
- 3 jajka
- 1 szklanka mleka
- 1 szklanka wody gazowanej (lub piwa)
- 1 łyżka cukru pudru
- 2 łyżki spirytusu, wódki lub octu (aby nie chłonęły tłuszczu)
- szczypta soli
- do smażenia: olej rzepakowy
- do posypania: cukier puder
Do miski wsypujemy mąkę, cukier puder i sól. Wbijamy jajka, dodajemy mleko oraz spirytus. Miksujemy na gładką masę. Dolewamy wodę gazowaną, mieszamy i zostawiamy na 30 minut, aby ciasto odpoczęło. Po tym czasie, w garnku lub głębokiej patelni, rozgrzewamy 3-4 cm warstwę oleju. Powinien mieć ok. 180-190ºC. Gdy będzie za zimny – ciastka będą chłonąć tłuszcz, gdy za gorący – będą się zbyt szybko rumienieć i palić. Najlepiej jest wrzucić dużą kroplę ciasta do oleju – będzie dobry, gdy ciasto zacznie skwierczeć i zarumieni się w ciągu ok. 30 sekund.
Do gorącego oleju wstawiamy formy na rozetki. Pierwszy raz na dłużej – aby się nagrzały. Jedną z foremek wyjmujemy, strząsamy nadmiar oleju (gdy zostaną krople oleju, ciasto nie przylepi się – zostanie w misce) i szybko zanurzamy w cieście – uważając, aby nie zanurzyć wierzchu foremki – inaczej nie będzie można jej zdjąć bez uszkodzenia – najlepiej zanurzać do 3/4 wysokości). Szybko przenosimy ją z powrotem do oleju i po chwili lekko potrząsamy, aż ciasto samo odlepi się od formy. Rozetkę smażymy ok. 20-40 sekund z każdej strony, aż nabierze złotego koloru. Foremkę znowu wstawiamy w tłuszcz, a wyjmujemy drugą i ponownie lekko maczamy w cieście i przenosimy do oleju. Używamy ich na zmianę. Gotowe rozetki odkładamy na papierowy ręcznik. Po usmażeniu oprószamy cukrem pudrem. Najlepsze są jeszcze ciepłe!
Uwagi:
Jeśli rozetki się palą, znaczy że temperatura oleju jest zbyt wysoka – jeśli są zbyt gumowe i długo się smażą (minutę lub dłużej) należy silniej rozgrzać olej.
Jeśli ciasto zostaje w misce i nie przylepia się do formy, spróbujcie rozrzedzić je wodą gazowaną – należy też strząsać nadmiar oleju z formy przed zanurzeniem w cieście.
Jeśli rozetka nie chce zejść z formy po potrząsaniu, można pomóc jej widelcem lub patyczkiem do szaszłyków.


Urocze, jak płatki śniegu!
Super sprawa i bardzo smaczne
Koronkowa robota, śliczności:)
uroczo wyglądają 🙂
Piękne!