Nie wyobrażam sobie dnia ślubu bez ukochanych, najpyszniejszych orzeszków z czasów PRL. Gdy byłam małą dziewczynką można je było spotkać na każdym weselu. Obchodziłam wtedy wszystkie stoły, aby najeść się moich ulubionych ciastek. Potem, po latach pojawiały się w sklepach, w internecie, na blogach – lecz to nie było to. Orzeszki z masą z mleka w proszku (oryginalny przepis z PRL)Orzeszki z patelni zaczęto napełniać przeróżnymi masami, które nijak miały się do tradycyjnej, kakaowej, z mlekiem w proszku. Na szczęście w tamtych latach przepis na tradycyjne orzeszki spisała moja babcia. Teraz piekę je razem z mamą (w specjalnej patelni, którą bez problemu można kupić na allegro) w każdą wigilię oraz na ważne okazje. Właśnie czekają upieczone na dzisiejszy dzień.

Orzeszki z patelni:

  • 4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 rozpuszczone masło (200 g)
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • specjalna patelnia lub maszyna do orzeszków (można kupić na allegro)

Masa:

  • 125 g masła
  • 1/2 szklanki wody (125 ml)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 2,5 szklanki mleka w proszku
Orzeszki: Ze wszystkich składników zagniatamy ciasto. Z ciasta formujemy kuleczki mniej więcej 1 cm średnicy. Patelnię silnie rozgrzewamy, pierwszy raz smarujemy dołeczki pędzelkiem niewielką ilością oleju. Do gorącej patelni, w miejsca dołeczków wrzucamy kuleczki. Zamykamy i około 30 sek. przytrzymujemy. Gdy się zarumienią należy je wyjąć. Powinny powstać równe połówki łupinek. Łupinki nienapełnione można przechowywać w woreczku przez dłuższy czas.

Masa: Wszystkie składniki oprócz mleka w proszku należy zagotować. Wystudzoną masę mieszamy łyżką z  2 i ½ szklanki mleka w proszku (nie może być granulowane!). Czekamy chwilę, aż masa lekko stężeje. Połówki orzeszków napełniamy masą i składamy.

Orzeszki z masą z mleka w proszku (oryginalny przepis z PRL)

Orzeszki z patelni


PS: Wielkie podziękowania dla mamy i kuzynki Madzi, które piekły ponad godzinę łupinki. Ja tylko je napełniłam, więc to właściwie ich dzieło 🙂

PS2: W związku z przygotowaniami do ślubu nie miałam dużo czasu na dodawanie nowych przepisów, ale na pewno to się zmieni jak wrócę z podróży poślubnej! Mam głowę pełną pomysłów 🙂

FavoriteLoadingDodaj przepis do ulubionych