Makowiec na biszkopcie

Makowiec na biszkopcieMakowiec na biszkopcie to klasyka z mojego dzieciństwa. Obecny nie tylko na Święta, ale i na wszelkich imieninach oraz rodzinnych imprezach. Różnił się liczbą wartsw biszkoptu i polewami. Ten makowiec jest w wersji odwracanej – masę makową najpierw zapiekamy, następnie wlewamy na nią biszkopt i pieczemy już razem. Potem ciasto wystarczy odwrócić. Ciasto można po prostu posypać cukrem pudrem, ale ja najbardziej lubię je polać rozpuszczoną (z kilkoma łyżkami kremówki) gorzką czekoladą, a następnie obsypać wiórkami kokosowymi.

Masa makowa:

  • 400 g mielonego maku (2 torebki)
  • 4 jajka
  • 1,5 szklanki mleka
  • 100 g rozpuszczonego masła (pół kostki)
  • 100 g płynnego miodu
  • 50 g rozkruszonych na pył herbatników
  • 1 szklanka drobno posiekanych orzechów i migdałów
  • 1-2 łyżki cukru z wanilią
  • 2 jabłka stare na tarce jarzynowej
  • 3 łyżki amaretto lub kilka kropel aromatu migdałowego

Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Mleko zagotowujemy razem z amaretto (lub aromatem) i gorącym zalewamy mak (teraz w torebkach można kupić już zmielony, masa makowa w puszce się nie nadaje). Przykrywamy i zostawiamy na co najmniej godzinę do napęcznienia. Jeśli mamy zwykły mak – mielimy po tym czasie dwukrotnie maszynką, jeśli zmielony – przechodzimy do następnego etapu.

Do maku dodajemy żółtka, płynny (najlepiej lekko podgrzany) miód i rozpuszczone masło ( może być ciepłe, ale nie gorące). Mieszamy. Dodajemy cukier z wanilią, rozkruszone na pył (można rozkruszyć w malakserze lub wałkiem) herbatniki, starte jabłka oraz drobno pokrojone orzechy (ja najbardziej lubię miks włoskich, laskowych i migdałów). Mieszamy do połączenia. Białka ubijamy w osobnej misce na sztywno. Dodajemy po trochu białek do masy makowej i delikatnie mieszamy. Gdy wmieszamy całe białka, przelewamy masę do dużej, prostokatnej blaszki (ok. 36cm x 24 cm) wyłożonej papierem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°C (160°C z termoobiegiem). Pieczemy ok. 40 minut.

Gdy masa makowa kończy się piec, przygotowujemy biszkopt. Białka ubijamy na sztywno i dodajemy stopniowo cukier. Ubijamy 2 minuty i dodajemy po jednym żółtku. Miksujemy i powoli dodajemy zmieszane i przesiane mąki – można je wmieszać dokładnie szpatułką lub na wolnych obrotach miksera. Surowy biszkopt przelewamy na gorącą masę makową i z powrotem wstawiamy do piekarnika. Pieczemy jeszcze ok. 15-20 minut. Ciasto studzimy (najpierw przy lekko uchylonych drzwiczkach), a gdy wystygnie, wyjmujemy je odwracając na drugą stronę (biszkopt powinien być na dole). Gotowe ciasto można posypać cukrem pudrem lub polać dowolną polewą (np. czekoladową, kakaową, kajmakową). Ciasto można udekorować wiórkami kokosowymi lub kolorową posypką.

Makowiec na biszkopcie

Makowiec na biszkopcie

Zobacz także:

FavoriteLoadingDodaj przepis do ulubionych

8 Odpowiedzi na Makowiec na biszkopcie

  1. Takie klasyki są na wagę złota 🙂

  2. Natalia - Poezja Smaku wojtek napisał/a:

    Zrobiłem według tego przepisu makowca na święta i spróbowałem trochę i chyba smakuje najlepiej spośród wszystkich co jadłem w życiu.

  3. Natalia - Poezja Smaku darmowe próbki napisał/a:

    Wygląda cudownie, w sam raz na święta 🙂

  4. szkoda, że nie lubię maku bo wygląda apetycznie 🙂

  5. Natalia - Poezja Smaku piotr napisał/a:

    Wygląda bardzo smaczne. Szkoda że przed świętami nie znałem tej strony.

  6. Natalia - Poezja Smaku Seledynka napisał/a:

    Boże, jak ja kocham wszystko, co z makiem. Na dowód dodam, że w Wigilię wyjadam całą michę kutii sama 😛 Ale na biszkopcie makowca jeszcze nie widziałam. Albo jadałam suche rolady z lukrem ze sklepu, albo wilgotny makowiec mamy, tyle że on nie ma ciasta (spodu).

    Tak na marginesie, zarabiasz coś na blogu? Wydaje mi się, że już można go przekuć w mały biznes. Podrzuciłam Ci w okienku z url-em link do narzędzia takiego z internetu (nic się nie ściąga ani nie płaci), możesz sobie sprawdzić swoją pozycję i konkurencji. Wydaje mi się, że ten blog bije na głowę wiele podobnych, szkoda więc, żeby się marnował.

    (-: Cmok 🙂

  7. Natalia - Poezja Smaku rozbiegany.pl napisał/a:

    Szkoda że tak późno trafiłem na ten przepis 🙁

  8. Natalia - Poezja Smaku Adam napisał/a:

    A miałem się odchudzać… :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz załączyć zdjęcie (tylko JPEG)