Włoska pokusa

Włoska pokusaWszystko co dobre w jednym cieście – migdały, czekolada, mak i delikatny serek ricotta. Pokusa. Dlaczego włoska? Migdały i ser ricotta skojarzyły mi się właśnie z Włochami 🙂 Lubię łączyć ulubione smaki. Mam nadzieję, że połączenie sernika z makowcem to coś, co wielu osobom może się spodobać. Podaję składniki na małą tortownicę 18-20 cm, ciasto wtedy jest wysokie i efektowne.

Spód:

  • 6-7 ciasteczek Digestive lub innych kruchych czy owsianych
  • ok. 50 g miękkiego masła
  • łyżka płatków migdałowych lub zmielonych migdałów

Masa serowo-makowa:

  • 250 g serka ricotta
  • 150 g gotowego, zmielonego maku z torebki
  • 4 jajka
  • cukier wanilinowy
  • 3-4 łyżki cukru
  • pół tabliczki czekolady (np.: deserowej lub gorzkiej)
  • 1 łyżka masła
  • 3-4 krople aromatu migdałowego lub 1 łyżka amaretto
  • duża szczypta sody

Ciasteczka rozkruszamy za pomocą blendera lub w melakserze i łączymy z miękkim masłem i migdałami (ciastka możemy rozkruszyć też ręcznie – młotkiem lub wałkiem). Masą wylepiamy dno małej tortownicy i odstawiamy. Czekoladę z łyżką masła rozpuszczamy w mikrofalówce lub na parze. Mieszamy do połączenia i odstawiamy do ostygnięcia. Nagrzewamy piekarnik do 180ºC i zabieramy się za masę. Żółtka ubijamy z cukrem wanilinowym i zwykłym na puszystą masę. Dodajemy serek i miksujemy dalej. Wsypujemy mak i wlewamy czekoladę i ubijamy, a gdy składniki połączą się dolewamy amaretto lub aromat migdałowy. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem sody. Wkładamy połowę białek do masy i delikatnie mieszamy łyżką. Po wymieszaniu dodajemy drugą część białek, ponownie mieszamy i wylewamy do przygotowanej wcześniej tortownicy. Pieczemy ok. 40 minut.


FavoriteLoadingDodaj przepis do ulubionych

27 Odpowiedzi na Włoska pokusa

  1. Łasuch w kuchni napisał/a:

    Woooow, zjadałabym słuuusznie duży kawałek takiego pysznego ciasta 🙂

  2. Fuchsia napisał/a:

    Zdecydowanie jestem za łączeniem smaków w tak pysznie wyglądającą całość!

  3. DarkANGELika napisał/a:

    Chętnie spróbowałabym takiej włoskiej pokusy 😉

  4. mojetworyprzetwory napisał/a:

    Wygląda wspaniale! Cudnie i przepysznie!

  5. Tyna napisał/a:

    Jak tylko skompletuję składniki, na pewno zrobię! Pycha:)

  6. Patyska napisał/a:

    Cudowne zdjęcie, aż ślinka cieknie. A co to jest gotowy zmielony mak z torebki?

    • Natalia napisał/a:

      Zmielony mak to super sprawa. Na rynku od kilku lat, jednak było ciężko go dostać. Obecnie produkują go chyba 3 firmy: BackMit (chyba najczęściej spotykany, w białej torebce), Bakalland i Helio – przez co jest dostępny w coraz większej ilości sklepów. To zwyczajny mak – tyle, że już zmielony przez maszynkę na sucho. Nie mylić z masą makową – ona jest dostępna w puszce i jest baaardzo słodka.

  7. Samantha napisał/a:

    Bardzo ładnie się prezentuje, pyszne, aromatyczne ciacho !

  8. Megi napisał/a:

    Proszę mi napisać w jakiej temperaturze pieczemy to cudo???

  9. Madam. napisał/a:

    Uhhh. Kocham takie makowe cuda. Ale sama nigdy nie piekłam. Zawsze przerażało mnie parzenie maku i mielenie, ale skoro piszesz, że można dostać już zmielony mak to może spróbuję 🙂

  10. Dorka napisał/a:

    A ja zrobiłam i jest wyśmienite, po prostu rozkosz podniebienia. Nie dostałam tylko tego maku co jest w przepisie, natomiast zrobiłam z gotowej masy makowej. Nie było za słodkie, wręcz idealne w smaku. Już wiem, że będzie często gościło w moim domu i na święta Bożego Narodzenia będzie obowiązkowo.

    • Natalia napisał/a:

      Dziękuję Dorka, ja tylko robiłam z makiem z torebki, ale w takim razie muszę spróbować też z masą makową z puszki 🙂

  11. Monika napisał/a:

    zrobiłam to ciasto po raz 4 i pierwszy raz zdarzyło mi się ze na drugi dzień po przekrojeniu ciasta ciągnęły się takie cieniutkie niteczki – jak by gumki … i nie wiem z czego to się wzięło ! mak miałam mielony z lidla za kazdym razem ten sam , niczego nowego nie dawałam – powiedźcie z czego to mogło być ? przeraziłam się trochę i nie wiem czy odważę się ponownie zrobić to przepyszne ciacho… 😉

    • Natalia napisał/a:

      Moniko nie wydaje mi się, żeby to była wina ciasta – nigdy to mi się nie zdarzyło, Twoje poprzednie wypieki także były udane. Czy ciasto przechowywałaś w lodówce czy w temp. pokojowej? Może miało zbyt ciepło?

    • Monika napisał/a:

      Natalio ciasto robiłam wieczorem i całą noc stało w kuchni dopiero rano wsadziłam je do lodówki , a popołudniu właśnie nitki – gumki się ciągnęły 😉 Cały czas się głowię nad tym co to było

    • Natalia napisał/a:

      Moniko obawiam się, że to może być przyczyna – ciasta z serem koniecznie trzeba przechowywać w lodówce – ser bardzo szybko się psuje w cieple

  12. Monika napisał/a:

    No nic następnym razem ( o ile się odważę ) będę mądrzejsza 😉 Dziękuję – pewnie masz rację , bo co innego mogło by to być …
    Pozdrawiam

    • Natalia napisał/a:

      Moniko nie zniechęcaj się! czasami po prostu mamy pecha 🙂

    • Natalia napisał/a:

      Właśnie oglądałam program Jamiego Olivera. Robił coś z ricotty i dodał żeby kupować jak najświeższą bo to najbardziej nietrwały ser, bo szybko się psuje. Sama nie miałam o tym pojęcia! Ale teraz już zapamiętamy na pewno 🙂

    • Monika napisał/a:

      oj zapamiętamy 😀 najważniejsze że już wiem dlaczego tak się stało 😉

  13. Łucja napisał/a:

    kusisz świątecznymi przepisami i ciężko się zdecydować 🙂 ale chyba najbardziej podoba mi się ten sero-makowiec : )

  14. kinga napisał/a:

    Witam.Bardzo fajny przepis tylko,ze na mikro foremke.Nawet kupic taka jest trudno.Przynajmniej na tortownice 22 cm to juz ciut lepiej,a taka ilosc to u mnie to na 2-3 osoby jak dobrze sie dosiada, jest nas w Swieta 7-9 szt.

  15. Emma napisał/a:

    Piekłam w ubiegłym tygodniu.
    Niesamowity i taki delikatny!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz załączyć zdjęcie (tylko JPEG)