W poszukiwaniu trendów w jedzeniu – trendy food

Trendy foodTrendy food

Nikogo nie dziwią trendy w modzie czy w muzyce. Produkty żywieniowe na półkach też podlegają swoim modom. Czasem to mody słuszne, czasem mniej. Jesteśmy jednak konsumentami coraz bardziej świadomymi. Częściej zastanawiamy się, czy to co wybieramy jest zdrowe, ekologiczne, odżywcze. Modne stają się więc produkty nisko-przetworzone lub naturalne, niewywołujące alergii, bez pustych kalorii,  dostarczające szereg związków odżywczych oraz korzystnie wpływające na nasz organizm. Typowy, codzienny obiad polskiej rodziny zmienia się – a co za tym idzie – zmieniają się też produkty, których używamy. Mamy coraz większy i szerszy wybór – zarówno produktów krajowych jak i importowanych. Dbamy o sylwetkę, stosujemy zdrowotne diety, czytamy etykiety.

Obecnie trendy są produkty, które już kiedyś były znane i cenione oraz te zupełnie nowe – o tajemniczych, egzotycznych dla nas nazwach. Nowinek jest coraz więcej i czasami rzeczywiście trudno za nimi nadążyć. Ale taka jest już moda – na początku szokuje, a z czasem zyskuje uznanie.

W dzisiejszym wpisie przeglądam sklepowe półki w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „co jest teraz trendy?”. Czego używamy więcej, a czego mniej niż kiedyś. Przeglądam cukry, tłuszcze, mąki, warzywa, kasze, mięsa, napoje – okazuje się, że w niemal każdym dziale jest coś wartego uwagi, coś czego kiedyś nie było, coś co zamieszało w kuchniach pasjonatów gotowania, coś co jest dla nas cenne.

Mniej cukru w cukrze

Niemal każda zdrowa dieta zaczyna się od eliminacji cukru. Biały cukier – jest praktycznie pozbawiony właściwości odżywczych. Dostarczanie sobie pustych kalorii niczemu nie służy – jednak ochota na słodkie często zwycięża. Trendy w słodzeniu ciągle się zmieniają. Zaczęło się od doceniania wagi nierafinowanego cukru brązowego, czyli surowego (zawierającego małe ilości np. żelaza, wapnia, magnezu czy potasu). Chętniej sięgamy po naturalny miód czy syrop klonowy. Prawdziwym hitem są jednak ostatnio zdrowsze zamienniki cukru. Naturalna stewia jest kilkukrotnie słodsza niż cukier. Kto nie przepada za jej ziołowym posmakiem może wypróbować np.: wyjątkowo słodki cukier z agawy, ksylitol (działający świetnie na nasze zęby), cukier kokosowy, niskokaloryczny erytrol (z zerowym indeksem glikemicznym). Wszystkie te słodzidła nie dość, że przypominają zwykły cukier i możemy ich używać tak samo, to jeszcze są znacznie zdrowsze i mają mniej kalorii – nie powinno więc dziwić, że są w modzie.

Trendy food - cukry

Mieć w głowie olej…

Tłuszcze są naszemu organizmowi potrzebne. Wykorzystujemy je jednak z głową. Nie smaży się już w głębokim tłuszczu, unika tłuszczy zwierzęcych, a także stawia się na różnorodność tłuszczy roślinnych. Przetworzona margaryna jest passé, natomiast półki spożywcze (i kosmetyczne) podbija olej kokosowy, który dzięki stałej konsystencji może być zamiennikiem masła. Dalej rządzi naturalna oliwa z oliwek, ale w koszykach coraz częściej lądują też olej lniany, olej z pestek dyni, z awokado czy z orzechów. Takich olejów tłoczonych na zimno nie wolno podgrzewać, ale na zimno są wyjątkowo odżywcze i korzystnie wpływają na nasze zdrowie. Można z nich przygotowywać dressingi do sałatek oraz roślinne pasty i ziołowe pesto. Każdy z nich smakuje zupełnie inaczej, dlatego pole do popisu jest większe.

Trendy food - tłuszcze

Trendy food - nieprzetworzoneNaturalne, czyli nieprzetworzone – superfood!

Natura jest modna. Głośno jest teraz o „superfood” – super żywność to jedzenie nieprzetworzone, które charakteryzuje się ponadprzeciętnymi właściwościami zdrowotnymi (co ważne: potwierdzonymi naukowo!).

Do owsianek przemyca się jagody goji czy nasiona chia (a jeszcze kilka lat temu nikt o nich nie słyszał). W koktajlach ląduje spirulina i młody jęczmień. Ale superfood nie muszą być egzotyczne! W modzie jest też poczciwe siemię lniane, orzechy, pestki i nasiona.

Oryginalnie

Patrzymy też na to skąd pochodzi produkt. Cena produktu jest ważna, ale równie ważna jest teraz jakość. Docenia się produkty regionalne. Coraz częściej słyszymy o produktach takich jak ser koryciński, mięso ze świni złotnickiej, bryndza podhalańska, suska sechlońska, kiełbasa lisiecka – oryginalność produktów gwarantuje nam ich najwyższą jakość.

To samo tyczy się produktów zagranicznych. Oryginalna mozzarella, feta, parmezan czy chorizo zaczynają być bardziej doceniane niż ich odpowiedniki i podróbki na masową skalę. Podróżując i odwiedzając inne kraje możemy próbować, testować – potem wracamy i szukamy tych samych smaków. Na szczęście można je znaleźć także w Polsce.

Trendy food - produkty regionalne

Czy to jeszcze mąka?

Pszenna, żytnia, ziemniaczana – te mąki można kupić w każdym sklepie i od zawsze były podstawą chlebów oraz wypieków. Teraz to się szybko zmienia. Mam wrażenie, że wszystko rozpoczęło się wtedy, kiedy nasze społeczeństwo zaczęło się borykać z problemem alergii pokarmowej na masową skalę – szczególnie wśród dzieci (zapytajcie dowolną przedszkolankę czy ma w grupie dzieci bez alergii ;)). Poznaliśmy bliżej słowo „gluten” i choć nie jest on niebezpieczny dla osób zdrowych, to rozpoczęła się moda na jego ograniczanie. I choć biała, pszenna mąka jest nadal najpopularniejszą, to jednak trendy są jej bardziej odżywcze odmiany np. mąki pełnoziarniste, orkiszowe czy semolina. Prawdziwy boom nastąpił jednak na mąki bezglutenowe. Uważane są za bardziej wartościowe, mniej uczulające, mniej kaloryczne i przede wszystkim mają urozmaicić nam zdrowszą dietę. Mąki gryczane, ryżowe, kukurydziane spotkać można niemal wszędzie. W dobrych sklepach znajdziemy perełki – mąkę jaglaną, sojową, konopną, orzechową, migdałową, amarantusową czy z tapioki. Każda ma inne, cenne właściwości. I choć mąk tych nie zawsze można użyć zamiennie z tradycyjną mąką, to jednak w dobie internetu znajdziemy miliony przepisów na ich wykorzystanie.

Trendy food - mąki

Trendy food - warzywaRetro-warzywa i strączki

Warzywa w wielu domach stały się nie dodatkiem – a podstawą codziennego żywienia. Kolorowe i zdrowe – każde odznacza się czymś szczególnym. Nie sięgamy już po pierwsze lepsze – szukamy tych najwyższej jakości – ekologicznych, niepryskanych, dojrzewających w słońcu. I choć ja jestem zdania, że w przypadku warzyw najważniejsza jest różnorodność – to jednak warzywa też mają swoje „mody”. Pojawiają się i znikają. Jeszcze kilka lat temu mało kto pamiętał jarmuż – dziś dostaniemy go bez problemów. Wrócił tobinambur i skorzonera – najpierw szturmem podbijające restauracje, teraz zwykłe kuchnie. Mniej boimy się batatów, bakłażanów, limonek, awokado, imbiru – choć są u nas od dawna, to mam wrażenie, że wielu Polaków musiało się z nimi oswoić, zanim zaczęli na stałe wykorzystywać je podczas gotowania. Zmieniają się też zastosowania – seler zaczyna częściej być składnikiem puree niż rosołu.

Nie sposób też zauważyć powrotu strączków – kiedyś popularny groch odszedł do lamusa, a schedę po nim powoli przejmują soczewica i ciecierzyca. Interesujemy się kuchniami świata, więc indyjski daal czy arabski hummus na stole już nikogo nie dziwi – szczególnie w dużych miastach.

Używamy też innych ziół niż kiedyś. Pietruszka i koperek były podstawową zieleniną w zupie. Dziś w zasadzie w większości kuchni, gdzie codziennie gotuje się obiady, można spotkać bazylię, rozmaryn, oregano czy tymianek. Wybór wszystkiego – ze względu na otwarte rynki jest coraz szerszy.

Trendy food - warzywa

Nasza (swojska) kasza i nuta orientu

Gdy byłam dzieckiem byłam niemal przekonana, że do porządnego obiadu potrzebne są ziemniaki. Teraz do łask – jako element obiadowy, ale nie tylko – wracają odżywcze kasze. Kiedyś najpopularniejsze: kasza gryczana i jęczmienna perłowa są nadal mile widziane. Zaczęto jednak dużo mocniej doceniać cenne właściwości pęczaku i kaszy jaglanej. To właśnie kasza jaglana jest ostatnio hitem… w deserach. Przybyła także do nas egzotyka. Najpierw nieco obco brzmiące: kuskus, quinoa czy bulgur, po kilku latach obecności na rynku okazały się bardzo wszechstronnymi i prostymi do przygotowania. Idealne do sałatek zabieranych do pracy, czy jako dodatek do swojskich klopsików.

Trendy food - kasze

Człowiek pić musi…

Zmienia się też to, co pijemy. Jeszcze nie tak dawno za najlepszy wybór do picia uważano soki. Dziś, jeśli soki królują na stołach – to wyłącznie te tłoczone i niedosładzane. Coraz rzadziej pijemy słodzone napoje gazowane, a chętniej sięgamy po wysoko zmineralizowane wody – to właśnie woda w ostatnich latach jest podstawą naszego nawadniania. Powoli zaczyna się cenić także naturalne napoje wspomagające nasz organizm w różnych dolegliwościach chorobowych. Trendy są np. soki z brzozy, granatu, aloesu czy noni odznaczające się szczególnymi właściwościami zdrowotnymi. Na topie są też owocowo-warzywne koktajle, które zabieganym i zapracowanym osobom mogą zastąpić śniadanie. Picie ma już za zadanie nie tylko zaspokajać pragnienie, ale także dostarczać minerałów i wartości odżywczych – bez pustych kalorii.

Trendy food - napoje

Food trendyDiety i weganie

Mam wrażenie, że rzadziej sięga się obecnie po mięso. Obiad bez schabowego nie kojarzy się już z mało wartościowym. Jeśli już się używa mięs, to kurczak i wieprzowina nie są kanonami jedzeniowej mody od dawna. Wybieramy dobrej jakości wołowinę (zajadamy się średniowysmażonymi burgerami i stekami), na stoły powracają (szczególnie przy uroczystościach) kaczki i gęsi. W dobrych sklepach bez problemu kupimy jagnięcinę. Gotujemy nie tylko drogo – znów są modne tanie i smaczne podroby.

Stajemy się też smakoszami owoców morza. Kiedyś, gdy ktoś publicznie przyznawał się do jedzenia krewetek, był od razu zaszufladkowany. Burżuj 😉 Teraz choć raz jadł je niemal każdy, kto interesuje się kuchnią i nie są już niczym egzotycznym. Modny jest krab, mule, ośmiorniczki, kalmary – nie kojarzą już się one z robalami, a z rarytasem. Co ciekawe, produkty te coraz częściej jadamy w domach – nie restauracjach. Stają się dostępne, tańsze i bardziej znajome.

Trendy jest teraz dieta wegańska – nie tylko bez mięsa, ale także bez produktów odzwierzęcych takich jak jajka, sery, masło, mleko, żelatyna. Stąd też moda na pewne produkty, które urozmaicają bezmięsną dietę np. roślinne mleka (sojowe, migdałowe, kokosowe, owsiane) czy też znajome wegetarianom tofu. Produkty wegańskie wkładają do koszyka nie tylko weganie – roślinne obiady przygotowują także osoby, które chcą się zdrowo odżywiać, a mięso jedzą okazjonalnie.

Błyskawiczne lody z bananówGotujemy

Przepisy wykorzystujące trendy food powinny być jak one same – przede wszystkim zdrowe, odżywcze i zawierające wyłącznie składniki jak najmniej przetworzone. W żywieniowe trendy wpisują się więc wszelkie smoothie owocowo-warzywne, lunchboxy – wypełnione zdrowymi sałatkami na bazie kasz, desery bez mąki i cukru czy śniadaniowe miseczki z owsiankami / jaglankami / gryczankami pełne nasion, owoców i pestek. Równie ważny jest czas – potrawy powinny być proste i szybkie do wykonania – stawiamy na naturalność i prostotę, a nie długą obróbkę.

Na pewno w trendy wpiszą się więc takie niezwykłe lody – bez cukru, bez jajek, bez mleka. Błyskawiczne lody z bananów, mimo że wykonane z wyłącznie zdrowych i wartościowych składników, są słodkie, sycące, kremowe i przede wszystkim przepyszne! Mają sezamowo-czekoladowo-bananowy smak, który niczym nie ustępuje lodom na bazie tłustej śmietany.

Błyskawiczne lody z bananów:

  • 3 bardzo dojrzałe banany (najlepiej z ciemnymi plamkami – takie są najsłodsze)
  • 3 łyżki tahini (naturalnej pasty sezamowej)
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • szczypta soli

Banany obieramy, kroimy na mniejsze części, zamykamy w pojemniku i zamrażamy przez kilka godzin. Do blendera/malaksera wrzucamy zamrożone banany, tahini, kakao oraz szczyptę soli (sprzęt musi być przystosowany do rozkruszania lodu – jeśli nie ma takiej opcji, trzeba poczekać, aż banany delikatnie zaczną się rozmrażać). Blendujemy na gładką masę. Lody podajemy od razu posypane podprażonym na suchej patelni sezamem. Można podawać je w wafelkach lub po prostu w miseczkach. W upał będą idealne nie tylko na deser, ale nawet drugie śniadanie.

Błyskawiczne lody z bananów

Trendy food w Almie

Gdzie szukać?

Niestety, mimo rosnącej świadomości konsumentów nie wszędzie można dostać produkty o których pisałam. Szerokiej oferty należy szukać w sklepach typowo specjalistycznych, dużych sklepach spożywczych i dobrych delikatesach z unikalną ofertą produktową, jak również można spróbować zamówić przez internet.

Ja, jak zauważyliście, poszukując aktualnych trendów w żywieniu, robiłam zakupy w delikatesach Alma. Nie bez powodu – wybór unikalnych i zdrowych produktów wysokiej jakości jest tam bardzo duży, a dodatkowo dziś rozpoczyna tam dwutygodniowa akcja Trendy food, która potrwa od 23.06.2016 do 06.07.2016 r.

Na ten czas wybrane produkty o niezwykłych właściwościach będą dostępne w atrakcyjnych cenach. Wg mnie na szczególną uwagę zasługują nietypowe mąki (np. orzechowa, amarantusowa czy z tapioki – udało mi się także nabyć długo poszukiwaną semolinę), a także alternatywne substancje słodzące takie jak ksylitol, cukier kokosowy, erytrol czy cukier z agawy. Do tego cała gama zdrowych olejów, warzyw, kasz oraz produktów naturalnych takich jak np. tahini z przepisu na błyskawiczne lody z bananów. Ofertę Almy z trendy food można przejrzeć >> tutaj <<.

Oby moda na produkty naturalne, zdrowe, ekologiczne i nieprzetworzone trwała jak najdłużej. Zastanawiam się jakie trendy produkty spożywcze Wy wykorzystujecie na co dzień, a jakie chcecie dopiero wprowadzić do swojej diety?

Trendy food - produkty

Wpis we współpracy z #almatrendyfood

FavoriteLoadingDodaj przepis do ulubionych

6 Odpowiedzi na W poszukiwaniu trendów w jedzeniu – trendy food

  1. Ewa napisał/a:

    Taka moda jest konieczna dla komfortu własnego życia. Ja nazwałam ją retro, jak dawniej jajka wiejskie, ser, masło,wędliny, warzywa pochodzące od znajomego gospodarza lub własnego chowu, u mnie na razie tylko warzywa. Zachęcam abyście byli eko!

  2. Asia Paczula napisał/a:

    Lody z bananów *.* Ulubione mojej siostry! Pamiętam czasy jak jeszcze z nią mieszkałam i każdego lata nie mogła się bez nich obejść. Normalnie bananowa obsesja 😀
    Fajny blog, rób to co robisz, będę zaglądać częściej!
    Pozdrawiam 🙂

  3. świetne lody 🙂 a trendy food w takim wydaniu niech się utrzymują jak najdłużej 🙂

  4. Madzia napisał/a:

    Zniknęły zanim się obejrzałam :O
    PYCHA!!!

  5. Madzia napisał/a:

    Wstawiłam zdjęcie nie pod tym wpisem co trzeba, ale to nic 😛
    Niech wszyscy wiedzą ze pieczone placki ziemniaczane są obłędne 😀

  6. Królowa Karo napisał/a:

    U mnie Almy niestety nie ma, ale fakt jest faktem, że nasza kuchnia ewoluuje i jemy zupełnie inaczej, niż gotowały nasze babcie. Choć ja akurat czasem lubię wrócić do tych smaków dzieciństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz załączyć zdjęcie (tylko JPEG)