Syrop z pigwy + nalewka

Syrop z pigwy + nalewkaSyrop z pigwy to smak mojego dzieciństwa. Jako dziecko codziennie piłam herbatę z dodatkiem pigwy – innej po prostu nie chciałam. Dziś pigwę, a właściwie pigwowca mało kto hoduje. Krzak jest mało atrakcyjny, a jej owoce – kwaśne i nienadające się bezpośrednio do spożycia. Ja jednak uważam, że warto ją zasadzić (owoce można też czasem kupić na targach). Nazywana polską cytryną pigwa ma mnóstwo witaminowych dobroci – zawiera między innymi magnez, wapń, fosfor, potas, żelazo, miedź, witaminy A, B i C. Największym jej atutem jest jednak wspaniały smak – który nas kusi gdy wąchamy owoc. Jak zrobić syrop z pigwy? Wydawać by się mogło, że prosto – potrzebujemy tylko pigwy i cukru. Przygotujmy się jednak na długie krojenie wyjątkowo twardych owoców (potrzeba trochę siły). Czeka nas za to nagroda – oprócz idealnego do herbaty syropu, możemy także łatwym sposobem otrzymać wspaniałą nalewkę.

Syrop z pigwy:

  • owoce pigwy (pigwowca japońskiego)
  • cukier

Nalewka z pigwy:

  • syrop z pigwy (pigwowca)
  • spirytus
  • wódka

Uwaga! W Polsce pigwa pigwie nie równa. Pigwowiec japoński, czyli polska pigwa to małe i kwaśne owoce rosnące na krzakach. Potocznie nazywamy pigwowca pigwą. To z niego robimy syrop i słynną Polską nalewkę z pigwy! Ostatnio można też łatwo kupić prawdziwą pigwę (owoce przypominają gruszki, można je kupić w Biedronce) – syrop i nalewka z niej nie są już tak smaczne, ponieważ jest znacznie słodsza – lepiej wykorzystać ją na przetwory.

Syrop z pigwy: Owoce pigwowca (tyle ile mamy) szorujemy, a następnie przekrawamy na cztery części. Wydrążamy pestki i gniazda nasienne. Owoce kroimy w małą kostkę lub rozdrabniamy na drobną kostkę w malakserze. Mierzymy ile objętościowo wyszło nam pokrojonych owoców i przesypujemy je taką samą ilością cukru, np: na dwie szklanki pokrojonej pigwy potrzebujemy dwie szklanki cukru. Zasypane owoce odstawiamy na dwa dni – aby puściły sok. Co jakiś czas mieszamy, aby cukier rozpuścił się. Po dwóch dniach syrop wraz z owocami przelewamy do słoiczków. Jeśli syrop ma stać bardzo długo można go zapasteryzować w gorącej wodzie lub piekarniku. Syropem słodzimy herbatę – nadaje jej wyjątkowy smak (ja dodaję razem z kawałkami owoców). Możemy także użyć syropu do deserów lub poniższej nalewki.

Nalewka z pigwy (pigwówka): Syrop z pigwy zalewamy taką samą ilością spirytusu np: na szklankę syropu – szklanka spirytusu. Zostawiamy w ciemnym miejscu na cztery tygodnie. Po tym czasie przecedzamy owoce i próbujemy nalewki – jeśli jest dla nas za mocna rozcieńczamy wódką. Przelewamy do butelek i odstawiamy ją na 6 miesięcy – będzie zmieniać kolor na ciemniejszy. Potem możemy rozkoszować się jej smakiem (jeśli nie wytrzymamy tyle czasu – także będzie pyszna).

 Syrop z pigwy

 Nalewka z pigwy


FavoriteLoadingDodaj przepis do ulubionych

52 Odpowiedzi na Syrop z pigwy + nalewka

  1. Inspirowane Smakiem napisał/a:

    O, a ja z takim syropem się jeszcze chyba nie spotkałam. Ale może dlatego, że nie lubiłam cytryny na tyle, że juz w brzuchu mamy odmawiałam jej przyjmowania, co wiązało się z tym, że sama też nie mogła jej pić. 😉

  2. kulinarny-swiat napisał/a:

    Ostatnio pogardziłam pigwą od rodziców, ale widzę dziś w te pędy idę po nią i zabieram się za syrop.

  3. Patyska napisał/a:

    Miałam krzaczek i właśnie… gdzie on jest? Może go młode sosny zasłoniły i po nim?
    Lubię pigwę, zapisuję Twoje przepisy.

  4. Dzikowiec napisał/a:

    Faktycznie jest bardzo wartościowa. Może powinnam pomyśleć o zdobyciu pigwy i porwaniu się na taki syropik, bo wszystkich tych wartości mój organizm potrzebuje w szczególny sposób. A zwłaszcza potasu. Dzięki za przepis 🙂

  5. AnnaA-G napisał/a:

    Ja ostatnio piłam nalewkę z pigwy. Pyszna! Chętnie spróbowałabym Twojej:)

  6. ELA.M napisał/a:

    Nigdy nie widziałam pigwy. Ale piłam sok z dodatkiem pigwy jest naprawdę pyszny:)

  7. martawkuchni.blog.pl napisał/a:

    ale cudeńka nam prezentujesz i do tego bardzo smakowite:)

  8. skoraq cooks napisał/a:

    Ja bardziej w kierunku syropu. Oj tak, to coś dla mnie 🙂 W sam raz do herbaty i do lodów 🙂

  9. wow, jestem pod wrażeniem, chciałabym spróbować tych pyszności 🙂

  10. Łucja napisał/a:

    moi rodzice kiedyś robili 🙂 jak one cudnie smakują i pachną!!!!

  11. Majana napisał/a:

    Soku z pigwy nie piłam, ale naleweczkę robiłam, coś wspaniałego!:)
    Pozdrowienia:)

  12. Anita napisał/a:

    Uwielbiam jej zapach:)

  13. Agnieszka napisał/a:

    Kiedyś muszę spróbować sama przyrządzić jakąś nalewkę. Ale do tej pory jeszcze się za to nie zabrałam.

  14. Ola in the kitchen napisał/a:

    Jeszcze nigdy nie miałam przyjemności pić herbaty z dodatkiem syropu z pigwy. Muszę to zmienić 😀

  15. judik napisał/a:

    Poluję na pigwę na targu od zeszłego roku i jakoś trafić nie mogę. Super przetwory!

  16. ugotujmyto.pl napisał/a:

    Obiecałam sobie, że na wiosnę rozejrzę się za krzakami pigwy do posadzenia, bo tutaj na kupno pigwy raczej nie mam szans… A najgorzej, że zrobić jakąkolwiek nalewkę jest trudno ze względu na brak spirytusu…:( Oczywiście można gdzieś tam dostać ale z niesprawdzonych źródeł nie chcę kupować a przewieźć przez granicę nie można… 🙁 Więc póki co mogę tylko pomarzyć o takich rarytasach…. :)!

    • Natalia napisał/a:

      Nie miałam pojęcia, że w Anglii nie można kupić spirytusu – to dla mnie ciekawostka 😉 Nalewka wyjdzie także na samej wódce (będzie jednak bardzo łagodna). Prawdziwą polską (czytaj:mocną), najlepiej nastawić u rodziny i przyjeżdżać na degustacje 🙂

  17. andregal napisał/a:

    taaak……ale w rzeczywistości owoc pigwy to cos kształtu gruszki, a popularnie tzw pigwa to pigwowiec i jego to dotyczy powyższy przepis na nalewke czy syrop. Co nie zmienia niczego, a zwłaszcza walorów smakowych owocu pigwowca.

    • Natalia napisał/a:

      Oczywiście masz rację – to co popularnie nazywamy pigwą to zazwyczaj owoc pigwowca japońskiego – krzewu. Choć tak naprawdę nalewkę i syrop można zrobić zarówno z owoców pigwy (duże, rosną na drzewach, rzadko występują w Polsce) jak i pigwowca japońskiego (popularnego u nas krzewu). Oba owoce smakują podobnie, pigwowiec (mniejszy) jest jednak kwaśniejszy

  18. lutka40 napisał/a:

    Na chłodne ,deszczowe i zasmarkane dni idealny

  19. Och musi być wspaniała, rozgrzewająca i pyszna. 🙂

  20. ewa napisał/a:

    Właśnie pigwę kroję,nalewkę mam w planie wykonać,a tu niespodzianka,środek jest miejscowo ciemny.Nie jest to taki rodzaj ciemnego jak np.w zgniłych w środku gruszkach,ale jednak ciemny,brązowy.Pigwa pachnie pięknie,ale czy nadaje się do przetworzenia?Ratunku,napiszcie proszę co robić i czy w ogóle robić

  21. madlene17 napisał/a:

    Mam nadzieję, że znajdę trochę czasu i zrobię ten eyrop z pigwy bo mam ich pod dostatkiem a do herbaty będzie jak znalazł:)

  22. Magda C. napisał/a:

    Uwielbiam do herbaty, jak przemarznę 🙂

  23. zbyszek napisał/a:

    A my używamy owoców pigwy do herbaty w trochę inny sposób. Wkładamy rano do szklanki kawałki owocu i zalewamy do 1/3 szklanki goracą wodą. Tak pozostaje do wieczora. Wieczorem dolewamy gorącej wody do pełna i dosypujemy cukru do smaku. Tak samo robimy wieczorem gdy chcemy mieć herbatę na rano. W tym jest różnica między włożeniem owocu bezpośrednio przed wypiciem a naszym sposobem, że w naszym przypadku owoc puszcza sok, smak jest taki jak gdyby wlano do szklanki z pół cytryny i do tego zapach.Przy włożeniu bezpośrednio przed wypiciem jest wspaniały zapach ale smak nie ten bo owoc nie zdążył oddać soku. Radzę spróbować a na pewno nie pożałujecie.

  24. Bajceps.pl napisał/a:

    Witam, przepis bardzo dobry. W kwestii krojenia warto albo pokroić w plastry (mniej pracy) albo po wydobyciu pestek posiekać blenderem, ręczne krojenie to w przypadku 1KG+ godzina pracy i być może zarżnięty palec ;). Warto po zasypaniu cukrem, zalać jeszcze pigwę wódką i odstawić na kilka dni – odda więcej smaku. Pozdrowienia dla autorki – Natalii.

  25. Mirekot napisał/a:

    Wszystko cacy. Szukam przepisu na nalewkę z pigwy, tymczasem i w internecie i na bazarze PIGWĄ ludzie nazywają owoce pigwowca. A różnica między owocami PIGWY a owocami PIGWOWCA jest kolosalna. No chyba, że jest nam obojętne co zalejemy alkoholem. Wszak skutek jest ten sam 😉

    • Owoce pigwowca japońskiego zawsze nazywane były potocznie pigwą, bo sama pigwa u nas raczej nie rosła. Ale masz rację nalewkę robi się tak samo z jednego i drugiego, więc… 😉

  26. evitaewa napisał/a:

    Moja pigwa rośnie jako drzewo, ma owoce wielkością i kształtem przypominające gruszki, a smak taki sam jak pigwowiec z krzaka.

  27. zojka49 napisał/a:

    Pigwę z naszego krzewu pigwowca należy umyć i zamrozić min.2 dni,potem rozmrozić,usunąć gniazda nasienne z nasionami i zemleć w maszynce,po co trudzić się nożem.
    Pigwę zasypuję cukrem,sok ,który puścił zlewam do butelek i pasteryzuję 70 stopni/15 min.
    Pozostałe owoce pigwy rozgotuję, można dodać obrane jabłka – próżyć ,przez sito przetrzeć i mam dżem.
    Można pasteryzować kawałki owoców z sokiem w słoiczkach-to do herbaty.

    • zojka49 napisał/a:

      Wyczytałam,że z pestek pigwy jest dobra ,wyśmienita nalewka
      NALEWKA Z PESTEK PIGWY
      Składniki:

      1 filiżanka pesteczek z pigwy
      1 filiżanka cukru
      1 filiżanka wody
      1 filiżanka spirytusu

      Wykonanie:

      Z wody i cukru ugotowałam syrop. Po wystudzeniu zmieszałam pestki, syrop i spirytus. I tak ma stać ok.2 m-ce.

  28. lesta napisał/a:

    Znajduję informacje o bardzo dobrych właściwościach prozdrowotnych pestek z pigwy i jednocześnie o zawartym w tych pestkach kwasie pruskim, czyli cjanowodorze, który jest śmiertelną trucizną. Nikt nie podaje źródeł tych niezwykle rozbieżnych informacji. Zapach migdałowy nie koniecznie jest świadectwem obecności cjanków, ale dobrze by było mieć pewność, że nie otruje się siebie, albo/i swoich bliskich po posmarowaniu skóry śluzem z pestek, albo po wypiciu kieliszka nalewki na pestkach z pigwy lub pigwowca.

    • lesta napisał/a:

      Sam znalazłem przy pomocy Wikipedii absolutne ostrzeżenie.
      Wylewam nalewkę z pestek. Jeszcze trochę chcę pożyć.
      Natomiast sok z pigwy i likier pigwowy naprawdę wart jest zachodu.

      Dołączam adres i tekst:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Amigdalina

      Tę stronę ostatnio zmodyfikowano o 18:45, 24 wrz 2014.
      Amigdalina (z łac. amygdalum – migdał, z gr. αμυγδάλη – migdał) – organiczny związek chemiczny z grupy glikozydów (nitrylozyd) występujący w nasionach wielu roślin, np. migdałowca zwyczajnego (Amygdalus communis), pigwy pospolitej (Cydonia oblonga), czeremchy (Padus) i niektórych drzew owocowych (m.in. moreli, wiśni, śliw, brzoskwiń). Nadaje pestkom specyficzny gorzki smak i aromat. W organizmie rozkłada się na glukozę, aldehyd benzoesowy i cyjanowodór. Amigdalinę po raz pierwszy wyodrębnili z gorzkich migdałów w 1830 roku francuscy chemicy Pierre-Jean Robiquet i Antoine François Boutron-Charlard[3].
      Zastosowania medyczne
      W latach 20. XX wieku dr Ernst Theodore Krebs, Sr. ogłosił teorię, że amigdalina może być skutecznym lekiem na raka, jednak stwierdził, że jest ona zbyt toksyczna do stosowania u ludzi. Koncepcję leczenia raka amigdaliną podjął jego syn, dr Ernst Theodore Krebs, Jr., opracowując mniej szkodliwą w założeniu pochodną amigdaliny, którą nazwał Laetrile (analizy preparatów handlowych o nazwie Laetrile wykazały jednak, że ich podstawowym składnikiem jest naturalna amigdalina). Z kolei mieszanina amigdaliny i jej formy zmodyfikowanej została określona przez Krebsa jako „witamina B17”. W opisach i specyfikacjach preparatów nazwy te są używane jednak wymiennie[4].
      Badania kliniczne nie potwierdziły antynowotworowego działania amigdaliny[4][5][6]. Nie stwierdzono zmniejszenia guzów, wydłużenia czasu przeżycia, złagodzenia objawów choroby nowotworowej lub poprawy samopoczucia pacjentów[4]. Powstający podczas rozpadu amigdaliny cyjanek jest silną trucizną i może być przyczyną zatruć[7][6], szczególnie przy jednoczesnym zażywaniu witaminy C[8].

    • @100 napisał/a:

      Proszę nie wierzyć w propagandę koncernów farmaceutycznych o szkodliwym działaniu amigdaliny z owoców i pestek na organizm człowieka. Wielu ludzi leczy się nią (nie wiem czy skutecznie). Ale nikt nie zatruł się.
      Ja sam i moi znajomi robimy całkiem spore ilości wspaniałej pestkówki z pigwowca otrzymywanych od tych co wierzą w szkodliwe działanie cyjanku z amigdaliny w pestkach, Zobacz np : http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_naukowcy_odkrywaja_witamine_b17_laetrile.html.

  29. mmm napisał/a:

    Pigwa kwaśna? Chyba nigdy pigwy nie jadłaś.

  30. mamuska napisał/a:

    Witam. Mam pytanie… kiedy juz zasypie czastki pigwy cukrem to mam je odstawic w miejsce… cieple, zimne, jasne, ciemne?

  31. Babcia napisał/a:

    Czy zakrecamy do odstawienia czy lekko nakryć ?

  32. Beata napisał/a:

    Witaj Natalio. Mam pytanie o etap trzymania w ciemnym miejscu przez 4 tygodnie zalanego spirytusem syropu z pigwy. Czy ten roztwór powinien być szczelnie zamknięty czy raczej nie? Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz załączyć zdjęcie (tylko JPEG)