Groszek ptysiowy do zup

Groszek ptysiowy do zup - domowyLubicie dodawać groszek ptysiowy do zup? Gdy spróbujecie tego domowego, już nigdy nie zechcecie go kupować. Nie smakuje chemią, nie jest za słony – za to jest cudownie chrupiący na brzegach, a pulchny w środku. Zrobimy go w czasie, gdy zupa się gotuje. Jeśli zaś nie macie czasu można przygotować go nawet dzień czy dwa wcześniej – szczelnie zamknięty może nawet tydzień czekać, aż najdzie nas ochota na zupę. Ja najbardziej lubię świeżo upieczony, gdy jest jeszcze ciepły. Groszek ptysiowy szczególnie polecam do zup kremów. W następnym wpisie pokażę do jakiej zupy pasuje idealnie.

Składniki:

  • 40 g masła (ciut mniej niż 1/4 kostki)
  • 100 ml wody (niepełne pół szklanki)
  • 80 g mąki (pół szklanki)
  • 2 jajka
  • duża szczypta soli

Do małego rondelka wlewamy wodę i dodajemy masło. Włączamy ogień i czekamy, aż masło się rozpuści. Gdy masło będzie całkowicie płynne, dodajemy sól i całą mąkę. Energicznie mieszamy łyżką, aż stworzy się jednolita masa. Zdejmujemy rondelek z ognia i lekko studzimy masę (nie może być gorąca, aby po dodaniu jajek nie zrobiła się jajecznica). Następnie dodajemy jedno jajko i miksujemy (można mikserem, można też ręczną ubijaczką), aby napowietrzyć masę. Gdy jajko się wmiesza dodajemy kolejne i ponownie miksujemy. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego (jeśli nie macie rękawa wystarczy przełożyć masę do czystej, foliowej koszulki na dokumenty, obciąć 3-4 mm rogu koszulki i wyciskać jak tradycyjnym rękawem – ja często tak robię). Na blaszce układamy papier do pieczenia i wyciskamy (zachowując odstęp) małe kuleczki z masy o średnicy ok. 1 – 1,5 cm  (urosną w piekarniku).  Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220°C (210°C z termoobiegiem) i pieczemy przez około 10 minut.

Groszek ptysiowy do zup - domowy


FavoriteLoadingDodaj przepis do ulubionych

27 Odpowiedzi na Groszek ptysiowy do zup

  1. Salvador Dali napisał/a:

    haha.. przypomniały mi się zajęcia z Technologii.. 🙂
    Szczerze przyznam, że nie potrzebuję zupy-groszek mogę jeść prosto z miseczki 😀

  2. Kuchnia u Krysi napisał/a:

    Nie ma to co domowe. To prawda. Twój groszek jest świetny. Właśnie nawet jako przegryzka zamiast krakersów 🙂

  3. Voyagedegustacje napisał/a:

    świetny! Ileż muszę nadrobić zaległości u Ciebie, dawno nie zaglądałam!:):) pozdrawiam!

  4. Michał napisał/a:

    Groszek można wsadzić do szczelnego opakowania i niech czeka na swoją kolej. Wytrzyma dłużej niż tydzień. Warto więc od razu zrobić więcej, bo choć przepis prosty, to nie ma sensu co chwilę robić groszu od nowa 🙂

    • Natalia napisał/a:

      Wytrzyma długo, ale wtedy już jest taki bardziej chrupiący – w świeżym mamy mięciutki środek. Ale i taki suszony lepszy od sklepowego 😀

  5. Magda C. napisał/a:

    Nie myślałam, że to takie proste! Jestem mile zaskoczona, muszę kiedyś spróbować 🙂

  6. skoraq cooks napisał/a:

    Ja uwielbiam jeść groszek ptysiowy, ale najczęściej pożeram go bez zupy 😉

  7. studentka na diecie napisał/a:

    Muszę koniecznie sobie takie zrobić 😀 Myślisz, że udają się też z innych mąk np. pszennej graham, owsianej albo gryczanej? 🙂

  8. Sosna napisał/a:

    Zawsze uwielbiałem zupy z jego dodatkiem, ale chyba jeszcze częściej wyjadałem sam groszek ^^

  9. Patyska napisał/a:

    Bardzo lubię groszek ptysiowy, ale boję się zabrać za ten rodzaj ciasta 😉

  10. No proszę, świetny dodatek do zup w domowej wersji, wiem co jem 🙂

  11. ladylaura. napisał/a:

    Jest uroczy ,piękny.

  12. Inspirowane Smakiem napisał/a:

    Genialny pomysł, uwielbiam groszek ptysiowy 🙂

  13. Dzikowiec napisał/a:

    Robię bardzo podobny i przyznam, że jest o niebo lepszy od tego ze sklepu 🙂

  14. zjedz_mnie napisał/a:

    Domowe to domowe, to nie podlega żadnej dyskusji 🙂

  15. wenus-lifestyle napisał/a:

    Pyszny dodatek, chociaż pewnie ja bym zjadła przed zupą 😛
    wenus-lifestyle

  16. Ciachomania napisał/a:

    Pyszny! Od tej pory nie będę kupować, tylko piec domowy 🙂

  17. dżemdżus napisał/a:

    Piękny ci wyszedł, taki równiutki, pulchniutki i rumiany. Nadaje się to tylu przepysznych zup kremów, które grzech by było skazić kupnym groszkiem. Dzięki wielkie za inspirację.

  18. JustInka napisał/a:

    No kochana przyznam się do czegoś. Nigdy nie lubiłam groszku ptysiowego, ale może taki własnoręcznie zrobiony byłby dobry 🙂

  19. Anita napisał/a:

    Czasem kupuję – ale zaprzestane, bo wygląda cudownie a i w smaku pewnie o niebo lepsze:)

  20. napiecyku napisał/a:

    Lubię taki groszek do zup-kremów, moi domownicy nie wiedzieć czemu nie przepadają za nim :))

  21. Królowa Karo napisał/a:

    Kurcze, kupuję zawsze taki groszek i jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, że można go zrobić samemu. Muszę spróbować.

  22. Łucja napisał/a:

    Taki domowy najlepszy 🙂 śliczne kuleczki!

  23. iza napisał/a:

    o proszę nie pomyślałabym o zrobieniu domowego 😉

  24. Kasia napisał/a:

    Nie wiem dlaczego, ale z podanych proporcji wyszła mi zupa a nie masa.
    Podwoiłam ilość mąki i wtedy wyszła masa o gęstości odpowiedniej ale ciągnąca się jak „gorący budyń”.
    Podpowiedzcie proszę co jest nie tak.
    Wszyscy się zachwycają……. ale z podanego wyżej przepisu nie może wyjść groszek ptysiowy jak na zdjęciach.

    • Kasiu przed dodaniem jajek masa powinna być gęsta – jeśli tak nie jest, trzeba dłużej trzymać na ogniu. Po dodaniu jajek się rozrzedza i tak ma być (na pewno nie przypomina jednak zupy). Taka konsystencja da się wyciskać przez rękaw cukierniczy lub koszulkę. Gęstsze ciasto tak ładnie nie wyrośnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz załączyć zdjęcie (tylko JPEG)