Poezja smaku http://www.poezja-smaku.pl Najlepsze przepisy: ciasta, desery, pomysły na śniadanie i obiad Wed, 18 Jan 2017 23:10:52 +0000 en hourly 1 Wołowe ragu z makaronem http://www.poezja-smaku.pl/wolowe-ragu-z-makaronem/ http://www.poezja-smaku.pl/wolowe-ragu-z-makaronem/#comments Wed, 18 Jan 2017 23:01:35 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=17104
Wołowe ragu z makaronemRagu to ogólna, włoska nazwa na mięsny sos do makaronu. Ragu wołowe (niektóre jego odmiany nazywane także sosem bolońskim) to chyba najpopularniejsza wersja sosu nie tylko we Włoszech, ale i na całym świecie. U nas do takiego sosu podalibyśmy spaghetti – we Włoszech częściej spotkamy makaron typu wstążki, taki jak tagliatelle czy pappardelle. Wołowe ragu ma jeden sekret – duszenie. Im ono dłużej trwa, tym sos nabiera głębszego smaku – nie warto skracać tego etapu przygotowania. Taki makaron to prawdziwa poezja – warto[...]

Post Wołowe ragu z makaronem pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Wołowe ragu z makaronemRagu to ogólna, włoska nazwa na mięsny sos do makaronu. Ragu wołowe (niektóre jego odmiany nazywane także sosem bolońskim) to chyba najpopularniejsza wersja sosu nie tylko we Włoszech, ale i na całym świecie. U nas do takiego sosu podalibyśmy spaghetti – we Włoszech częściej spotkamy makaron typu wstążki, taki jak tagliatelle czy pappardelle. Wołowe ragu ma jeden sekret – duszenie. Im ono dłużej trwa, tym sos nabiera głębszego smaku – nie warto skracać tego etapu przygotowania. Taki makaron to prawdziwa poezja – warto zrobić z podwójnej porcji i część zamrozić, by w każdej chwili móc sobie przygotować na szybko jedno z najlepszych dań na świecie.

Wołowe ragu z makaronem (4 porcje)

  • 500 g mielonej wołowiny
  • 100 g wędzonego boczku/pancetty (w plasterkach)
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 1/2 dużej marchewki (lub 1 mała)
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 puszka / karton krojonych pomidorów z czosnkiem (390 g)
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 200 ml czerwonego, wytrawnego wina (4/5 szklanki)
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1/3 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka listków rozmarynu (lub 1/2 łyżeczki suszonego)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
  • do posypania: parmezan
  • 400 g makaronu pappardelle, tagliatelle (lub spaghetti)

Warzywa obieramy i myjemy. Cebulę i boczek (lub pancettę) kroimy w małą kostkę. Marchewkę i seler rozdrabniamy w malakserze (można także zetrzeć na tarce jarzynowej). Na dużą, suchą patelnię kładziemy boczek i podsmażamy przez ok. 2 minuty. Gdy zacznie wytapiać się tłuszcz, dodajemy cebulę i podsmażamy razem z boczkiem do zeszklenia (ok. 1-2 minuty). Dodajemy łyżkę oliwy i dorzucamy rozdrobnioną marchewkę i seler naciowy. Wyciskamy ząbek czosnku. Podsmażamy, co jakiś czas mieszając, przez ok. 3 minuty i dodajmy mielone mięso wołowe. Smażymy często mieszając i rozdrabniając łopatką duże kawałki mięsa do czasu, aż wołowina zmieni kolor z różowego na brązowy. Solimy i pieprzymy całość. Zalewamy winem (im lepsze, tym smaczniejszy sos). Przykrywamy szczelną pokrywką lub nakrywamy folią aluminiową, zmieniamy ogień na mniejszy i dusimy ok. 10-15 minut. Po tym czasie, dodajemy krojone pomidory, koncentrat, oregano, posiekany rozmaryn, gałkę oraz szczyptę soli i pieprzu. Dokładnie mieszamy i ponownie przykrywamy szczelną pokrywką lub nakrywamy folią aluminiową. Dusimy na małym ogniu przez co najmniej godzinę (im dłużej będziemy to robić, tym ragu lepsze – w razie potrzeby można rozrzedzić je bulionem wołowym). Przed końcem gotujemy w osolonym wrzątku makaron (najlepiej świeży). Ragu odkrywamy, mieszamy, próbujemy czy trzeba doprawić. Gdy jest ok, dodajemy makaron i mieszamy z sosem. Rozkładamy na talerze i obficie posypujemy startym parmezanem.

Wołowe ragu z makaronem

Post Wołowe ragu z makaronem pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/wolowe-ragu-z-makaronem/feed/ 3
Tort Ambasador http://www.poezja-smaku.pl/tort-ambasador/ http://www.poezja-smaku.pl/tort-ambasador/#comments Sun, 15 Jan 2017 23:00:40 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=17079
Tort AmbasadorTort Ambasador to duma późnej komuny. Modny wtedy był nie tylko tort, ale i sama nazwa – pod słowem „ambasador” kryło się mnóstwo  wypieków – w różnych regionach Polski nazywano tak całkiem inne ciasta. Ta wersja Ambasadora nie wymaga używania piekarnika, jest to bowiem torcik bez pieczenia. Obecność galaretek, maślanego kremu i gotowych biszkoptów przypomina mi dawne czasy. Mimo upływu lat Ambasador dalej jednak ujmuje połączeniem smaków. Przypomina delikatny sernik na zimno. Idealny jeśli robiliście bezę i pozostaly Wam zbędne żółtka. Tort[...]

Post Tort Ambasador pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Tort AmbasadorTort Ambasador to duma późnej komuny. Modny wtedy był nie tylko tort, ale i sama nazwa – pod słowem „ambasador” kryło się mnóstwo  wypieków – w różnych regionach Polski nazywano tak całkiem inne ciasta. Ta wersja Ambasadora nie wymaga używania piekarnika, jest to bowiem torcik bez pieczenia. Obecność galaretek, maślanego kremu i gotowych biszkoptów przypomina mi dawne czasy. Mimo upływu lat Ambasador dalej jednak ujmuje połączeniem smaków. Przypomina delikatny sernik na zimno. Idealny jeśli robiliście bezę i pozostaly Wam zbędne żółtka.

Tort Ambasador:

  • 3 szklanki mleka (750 ml)
  • 6 żółtek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • 3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 łyżka ekstraktu lub 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 2 kostki masła (400 g)
  • 3 galaretki (np. czerwona, zielona, pomarańczowa)
  • 3 łyżki gorzkiego kakao
  • 80 g deserowej czekolady (lub 40 g gorzkiej i 40 g białej)
  • pół szklanki rodzynków bursztynowych (namoczonych w rumie/amaretto lub soku pomarańczowym)
  • pół szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • pół szklanki posiekanych migdałów
  • 1 nieduże opakowanie okrągłych biszkoptów (ok. 150 g)
  • brzoskwinie z puszki (lub inne owoce – banany, mandarynki)
  • do nasączenia: 100 ml wody + 50 ml rumu lub amaretto lub malibu + 2 łyżki soku z cytryny

Na początku wybieramy dwie galaretki (np. czerwoną i zieloną) i każdą rozpuszczamy w 1 szklance gorącej wody. Odstawiamy je do całkowitego stężenia. Pomarańczową galaretkę przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. Rodzynki namaczamy w alkoholu lub soku, a orzechy siekamy i podprażamy na suchej patelni.

Przygotowujemy krem. Do połowy szklanki mleka dodajemy sześć żółtek, obie mąki oraz ziarenka wanilii (lub ekstrakt lub cukier). Mieszamy, aż mąka się rozpuści (można też zblendować lub zmiksować). Resztę mleka (2,5 szklanki) zagotowujemy z cukrem. Wlewamy masę na gotujące się mleko, jednoczenie intensywnie mieszając – aż powstanie gęsty budyń (powinien się zagotować). Odstawiamy do całkowitego ostudzenia. Masło (o temperaturze pokojowej) ucieramy na puch. Dodajemy po 1 łyżce zimnego budyniu – ciągle miksując, aż do wykończenia.

Dno tortownicy (ok. 25-26 cm) wykładamy biszkoptami. Nasączamy je mieszanką wody, rumu (amaretto/malibu) i soku z cytryny (nie musimy zużyć całego płynu).

Dzielimy krem na trzy równe części:

1. część: dodajemy pokrojone w kostkę galaretki, mieszamy (wykładamy na przygotowane w tortownicy biszkopty)
2. część: miksujemy ją z kakao i dodajemy drobno posiekaną lub startą na tarce czekoladę (wykładamy na masę jasną)
3. część: dodajemy posiekane i podprażone na suchej patelni orzechy i migdały oraz namoczone rodzynki (i wykładamy na masę ciemną)

Na wierzchu układamy pokrojone brzoskwinie z puszki (mogą być także inne owoce). Zalewamy tężejącą, pomarańczową galaretką. Wstawiamy do lodówki na całą noc.

Tort Ambasador

Tort Ambasador

Post Tort Ambasador pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/tort-ambasador/feed/ 6
Puszyste ciasto czekoladowe na maślance http://www.poezja-smaku.pl/puszyste-ciasto-czekoladowe-na-maslance/ http://www.poezja-smaku.pl/puszyste-ciasto-czekoladowe-na-maslance/#comments Sun, 08 Jan 2017 23:17:18 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=17054
Puszyste ciasto czekoladowe na maślanceNie wiem jak Was, ale mnie w mroźne dni dopada zimowa chandra. Najlepszym lekarstwem na nią jest kawałek ciasta czekoladowego (w poniedziałki to co najmniej  dwa). Ciasto czekoladowe na maślance z tego przepisu jest puszyste, wilgotne i robi się je bardzo prosto. Można udekorować je sezonowymi owocami, wiórkami, orzechami, bitą śmietaną czy kolorowymi posypkami – co lubicie. Idealne do kawy czy na podwieczorek. Puszyste ciasto czekoladowe na maślance: 1 tabliczka deserowej czekolady lub gorzkiej (100 g) 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)[...]

Post Puszyste ciasto czekoladowe na maślance pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Puszyste ciasto czekoladowe na maślanceNie wiem jak Was, ale mnie w mroźne dni dopada zimowa chandra. Najlepszym lekarstwem na nią jest kawałek ciasta czekoladowego (w poniedziałki to co najmniej  dwa). Ciasto czekoladowe na maślance z tego przepisu jest puszyste, wilgotne i robi się je bardzo prosto. Można udekorować je sezonowymi owocami, wiórkami, orzechami, bitą śmietaną czy kolorowymi posypkami – co lubicie. Idealne do kawy czy na podwieczorek.

Puszyste ciasto czekoladowe na maślance:

  • 1 tabliczka deserowej czekolady lub gorzkiej (100 g)
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady (100 g)
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
  • 1 szklanka cukru trzcinowego (lub zwykłego lub ksylitolu)
  • 3 duże, ekologiczne jajka (XL)
  • 2 szklanki mąki pszennej (u mnie 1 pszennej i 1 jasnej orkiszowej)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 120 g masła (ciut więcej niż pół kostki)
  • 200 ml maślanki (ponad 3/4 szklanki)
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego (lub 1 łyżka cukru z wanilią) lub amaretto
  • na polewę: 100 g czekolady deserowej lub gorzkiej
  • na polewę: 6 łyżek śmietanki 30%

Piekarnik nagrzewamy do 170°C (lub do 160°C z termoobiegiem). Do małego garnka wkładamy połamane na kawałki czekolady (mleczną i deserową) oraz pokrojone masło. Podgrzewamy na bardzo małym ogniu, co jakiś czas mieszając, aż składniki rozpuszczą się. Dodajemy wtedy maślankę (oraz ekstrakt lub amaretto, jeśli używamy) i mieszamy do połączenia. Jajka wkładamy na dwie minuty do miski z ciepłą wodą, aby się ogrzały. Rozbijamy je i ubijamy w osobnej misce na puszystą masę mikserem, stopniowo dodając cukier (oraz cukier waniliowy jeśli używamy). Cukier powinien rozpuścić się. Wlewamy masę czekoladową z maślanką do ubitych jajek i miksujemy razem. Wyłączamy mikser. Mąkę przesiewamy wraz z kakao, sodą i proszkiem. Dodajemy do masy i mieszamy do połączenia szpatułką lub łyżką (nie mikserem). Ciasta nie powinno się mieszać zbyt długo. Na dno tortownicy o śr. ok. 24 cm wykładamy duży kawałek papieru do pieczenia. Zapinamy na nim obręcz i nożyczkami ucinamy z grubsza wystający papier. Wlewamy ciasto i od razu wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 40-45 minut (a najlepiej do „suchego patyczka”).

Gdy ciasto będzie upieczone wyjmujemy je i przygotowujemy polewę. Czekoladę drobno siekamy nożem i wrzucamy do małej miseczki. Śmietankę podgrzewamy, aż będzie gorąca (nie zagotowujemy) i zalewamy nią pokrojoną czekoladę. Przykrywamy i zostawiamy na minutę. Potem mieszamy, aż do uzyskania gładkiej polewy. Boki ciasta odkrawamy od tortownicy za pomocą noża. Zdejmujemy obręcz, rozsmarowujemy polewę i dekorujemy ciasto. Przechowujemy w temp. pokojowej do 2-3 dni.

Puszyste ciasto czekoladowe na maślance

Puszyste ciasto czekoladowe na maślance

Puszyste ciasto czekoladowe na maślance

Post Puszyste ciasto czekoladowe na maślance pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/puszyste-ciasto-czekoladowe-na-maslance/feed/ 8
Zupa gulaszowa z kurczakiem http://www.poezja-smaku.pl/zupa-gulaszowa-z-kurczakiem/ http://www.poezja-smaku.pl/zupa-gulaszowa-z-kurczakiem/#comments Fri, 06 Jan 2017 23:45:12 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=17014
Zupa gulaszowa z kurczakiemZupa gulaszowa z kurczakiem to pozycja obowiązkowa w niektórych sytuacjach – szczególnie w zimie. Idealnie rozgrzewa, syci i świetnie smakuje, dlatego gdy wracamy zmarznięci z przystanku, z odśnieżania czy zimowego spaceru warto mieć ją w zanadrzu, by tylko ją szybko odgrzać. Resztki zabierzemy sobie do pracy na lunch – dodatek kurczaka sprawia, że można ją traktować jak lekki obiad. Przepis na ok. 6 porcji. Zupa gulaszowa z kurczakiem: 1 podwójna pierś z kurczaka 2 łyżki masła 2 łyżki oleju lub oliwy 2[...]

Post Zupa gulaszowa z kurczakiem pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Zupa gulaszowa z kurczakiemZupa gulaszowa z kurczakiem to pozycja obowiązkowa w niektórych sytuacjach – szczególnie w zimie. Idealnie rozgrzewa, syci i świetnie smakuje, dlatego gdy wracamy zmarznięci z przystanku, z odśnieżania czy zimowego spaceru warto mieć ją w zanadrzu, by tylko ją szybko odgrzać. Resztki zabierzemy sobie do pracy na lunch – dodatek kurczaka sprawia, że można ją traktować jak lekki obiad. Przepis na ok. 6 porcji.

Zupa gulaszowa z kurczakiem:

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oleju lub oliwy
  • 2 średnie cebule
  • 2 liście laurowe
  • 2 czerwone papryki
  • 4 ziela angielskie
  • 300 g małych pieczarek (zwykłych lub brązowych)
  • 1 kartonik/puszka krojonych pomidorów z czosnkiem (390 g)
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 4 duże, kiszone ogórki
  • 4 łyżki śmietanki kremówki (30%)
  • 5 szklanek bulionu warzywnego (ewentualnie wody)
  • 1 łyżka mąki pszennej (można pominąć)
  • natka pietruszki do posypania
  • sól morska, świeżo mielony pieprz

Cebulę obieramy i kroimy w piórka lub półplasterki. Pieczarki dokładnie szorujemy lub obieramy i kroimy np. w ćwiartki (jeśli pieczarki są duże – w grube plasterki). Na dużej patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju i 1 łyżkę masła. Gdy tłuszcz będzie gorący podsmażamy cebulę, często mieszając. Po ok. 5 minutach dodajemy pieczarki. Całość delikatnie solimy i podsmażamy razem przez ok. 3 minuty. Posypujemy łyżeczką słodkiej papryki w proszku. Mieszamy, aż warzywa nabiorą koloru od papryki i przekładamy całość do garnka. Patelnię lekko studzimy i przecieramy papierowym ręcznikiem.  Kurczaka myjemy, osuszamy, kroimy w kostkę i posypujemy solą. Papryki pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w paseczki. Na patelni rozgrzewamy kolejną łyżkę oleju i masła. Wkładamy kawałki kurczaka na gorący tłuszcz i obsmażamy z każdej strony. Dodajemy paski papryki. Smażymy przez 2-3 minuty często mieszając (jeśli istnieje potrzeba można dodać odrobinę oleju). Na końcu posypujemy kurczaka i paprykę łyżeczką ostrej papryki w proszku, mieszamy i dodajemy do garnka – do cebuli i pieczarek.

Składniki w garnku zalewamy bulionem (ewentualnie wodą). Dodajemy liść laurowy i ziela angielskie. Gotujemy pod przykryciem ok. 10-15 minut. Po tym czasie dodajemy pomidory, koncentrat pomidorowy i starte na tarce o grubych oczkach ogórki. Przykrywamy i gotujemy kolejne 10-15 minut. Po tym czasie przyprawiamy solą i pieprzem. Śmietankę rozrabiamy z mąką tak, aby nie było grudek i wlewamy do zupy jednocześnie energicznie mieszając nasz gulasz (jeśli nie chcemy zagęszczać zupy, pomijamy mąkę). Zupę gulaszową podajemy z natką pietruszki.

Zupa gulaszowa z kurczakiem

Post Zupa gulaszowa z kurczakiem pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/zupa-gulaszowa-z-kurczakiem/feed/ 8
Proste smażone przegrzebki http://www.poezja-smaku.pl/proste-smazone-przegrzebki/ http://www.poezja-smaku.pl/proste-smazone-przegrzebki/#comments Thu, 05 Jan 2017 10:00:33 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=17022
Proste, smażone przegrzebkiMałże św. Jakuba, czyli przegrzebki (zwane też bardziej swojsko – sążaki) to jedne z najszlachetniejszych i najsmaczniejszych owoców morza. Niestety niełatwo je kupić (w zasadzie jest to możliwe tylko w dużych miastach) i nie spróbujemy ich w pierwszej lepszej knajpie. Stąd narosło wokół nich wiele mitów, np. że trudno się je przyrządza. Smażone przegrzebki w formie przystawki robi się jednak wyjątkowo prosto – najważniejsze to nie trzymać małży zbyt długo na patelni (przesmażone robią się gumowe). W mojej wersji sążaki podaję z prostym[...]

Post Proste smażone przegrzebki pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Proste, smażone przegrzebkiMałże św. Jakuba, czyli przegrzebki (zwane też bardziej swojsko – sążaki) to jedne z najszlachetniejszych i najsmaczniejszych owoców morza. Niestety niełatwo je kupić (w zasadzie jest to możliwe tylko w dużych miastach) i nie spróbujemy ich w pierwszej lepszej knajpie. Stąd narosło wokół nich wiele mitów, np. że trudno się je przyrządza. Smażone przegrzebki w formie przystawki robi się jednak wyjątkowo prosto – najważniejsze to nie trzymać małży zbyt długo na patelni (przesmażone robią się gumowe). W mojej wersji sążaki podaję z prostym sosem. Sos winno-maślany świetnie podkreśla ich delikatny, słodkawy smak. Przyznam, że jak dla mnie to jest to przystawka idealna – warto spróbować przyrządzić je w domu, gdyż mogą wyjść równie dobre jak z najlepszej restauracji.

Smażone przegrzebki:

  • przegrzebki (3-5 na osobę)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek (do smażenia)
  • 4 łyżki zimnego masła
  • 1 duża szalotka
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/3 szklanki białego, wytrawnego wina
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
  • do podania: bagietka
  • do podania: ćwiartki cytryny

Przegrzebki możemy kupić w muszli* lub bez, czyli samo oczyszczone mięso na wagę. Małże wyjmujemy z lodówki co najmniej pół godziny przed smażeniem, aby nabrały temperatury pokojowej. Przygotowujemy sobie wszystkie składniki: obieramy i siekamy drobno szalotkę oraz czosnek, myjemy i siekamy natkę pietruszki, stawiamy pod ręką odmierzone wino, masło, sól i pieprz. Na patelni rozgrzewamy silnie dwie łyżki oliwy wraz z dwoma łyżkami masła. Tłuszcz powinien być bardzo gorący. Wkładamy przegrzebki (po położeniu na patelni nie przesuwamy ich i nie ruszamy, aby się skarmelizowały na wierzchu) i smażymy przez 1 do 1,5 minuty, po czym szybko je obracamy i smażymy kolejne 1 do 1,5 minuty. Zdejmujemy z patelni i delikatnie posypujemy solą i pieprzem. Na gorącą patelnię od razu dodajemy pokrojoną szalotkę i czosnek. Mieszamy przez chwilę i wlewamy białe wino. Mieszamy i łopatką zbieramy wszystkie smaki z dna – aby rozpuściły się. Wino bardzo szybko zaczyna odparowywać, więc po minucie gotowania zdejmujemy patelnię z ognia, dodajemy szczyptę soli i pieprzu i wrzucamy (pokrojone w kostkę) pozostałe dwie łyżki masła (zimnego). Energicznie mieszamy, aby masło stworzyło z winem emulsję. Dodajemy pietruszkę i podajemy z przegrzebkami w towarzystwie cytryny i świeżej bagietki.

* Jeśli kupiliśmy małże w muszli, to należy podważyć każdą muszlę nożem, aby ją otworzyć. Wyjmujemy cały środek (np. łyżką) i pozbywamy się wszystkiego, oprócz białej części (czyli małży) – powinna dość łatwo dać się oddzielić. Płuczemy małżę dokładnie pod bieżącą wodą i gotowe.

Proste, smażone przegrzebki

Proste, smażone przegrzebki

Proste, smażone przegrzebki

Post Proste smażone przegrzebki pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/proste-smazone-przegrzebki/feed/ 2
Koreczki z sera pleśniowego http://www.poezja-smaku.pl/koreczki-z-sera-plesniowego/ http://www.poezja-smaku.pl/koreczki-z-sera-plesniowego/#comments Fri, 30 Dec 2016 17:00:52 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16998
Koreczki z sera pleśniowego i winogronKoreczki z sera pleśniowego bazują na sprawdzonym, klasycznym połączeniu. Ser, orzechy i winogrona pysznie ze sobą współgrają – nie potrzeba nic więcej. Taka przekąska jest szczególnie polecana na przyjęcia, gdzie do picia podajemy wino. Nie wymaga żadnych zdolności kulinarnych i jest gotowa błyskawicznie – możemy przygotować ją na ostatnią chwilę. Postawmy tylko na ser pleśniowy jak najwyższej jakości, ponieważ gra pierwsze skrzypce. Koreczki z sera pleśniowego i winogron: ser z niebieską pleśnią (np. roquefort czy gorgonzola) białe winogrona (najlepiej bezpestkowe) połówki orzechów włoskich[...]

Post Koreczki z sera pleśniowego pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Koreczki z sera pleśniowego i winogronKoreczki z sera pleśniowego bazują na sprawdzonym, klasycznym połączeniu. Ser, orzechy i winogrona pysznie ze sobą współgrają – nie potrzeba nic więcej. Taka przekąska jest szczególnie polecana na przyjęcia, gdzie do picia podajemy wino. Nie wymaga żadnych zdolności kulinarnych i jest gotowa błyskawicznie – możemy przygotować ją na ostatnią chwilę. Postawmy tylko na ser pleśniowy jak najwyższej jakości, ponieważ gra pierwsze skrzypce.

Koreczki z sera pleśniowego i winogron:

  • ser z niebieską pleśnią (np. roquefort czy gorgonzola)
  • białe winogrona (najlepiej bezpestkowe)
  • połówki orzechów włoskich
  • wykałaczki

Ser pleśniowy kroimy w kostkę ok. 1,5 x 1,5 cm lub prostokąty 1 x 2 cm. Na kawałku sera układamy połówkę orzecha, na nim umyte winogrono i spinamy całość wykałaczką. Koreczki można przygotować nawet dzień wcześniej. Przed podaniem przechowujemy w lodówce – szczelnie przykryte.

Dodatkowo: Część winogron możemy zamienić na połówki suszonych daktyli. Będą również intrygująco smakować! Zamiast sera z niebieską pleśnią możemy użyć także łatwo dostępnego camemberta.

Koreczki z sera pleśniowego i winogron

Post Koreczki z sera pleśniowego pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/koreczki-z-sera-plesniowego/feed/ 8
Śliwki w boczku (zboczone śliwki) http://www.poezja-smaku.pl/sliwki-w-boczku-zboczone-sliwki/ http://www.poezja-smaku.pl/sliwki-w-boczku-zboczone-sliwki/#comments Fri, 30 Dec 2016 13:00:49 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16989
Śliwki w boczku (zboczone śliwki)Śliwki w boczku (zboczone śliwki) to przekąska stara jak świat, a i tak znika zawsze jako pierwsza. Połączenie słodkiej, suszonej śliwki i spieczonego, słonawego, wędzonego boczku to smak idealny na pobudzenie apetytu lub zakąskę do napoi wysokoprocentowych Świetnie smakują zarówno na zimno, jak i na ciepło. Jeśli nie znacie tego połączenia, spróbujcie koniecznie. Śliwki w boczku (zboczone śliwki): śliwki wędzone lub suszone (jeśli ktoś nie lubi śliwek, w ich zastępstwie świetnie sprawdzą się suszone morele) orzechy włoskie lub migdały suszony tymianek lub[...]

Post Śliwki w boczku (zboczone śliwki) pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Śliwki w boczku (zboczone śliwki)Śliwki w boczku (zboczone śliwki) to przekąska stara jak świat, a i tak znika zawsze jako pierwsza. Połączenie słodkiej, suszonej śliwki i spieczonego, słonawego, wędzonego boczku to smak idealny na pobudzenie apetytu lub zakąskę do napoi wysokoprocentowych ;) Świetnie smakują zarówno na zimno, jak i na ciepło. Jeśli nie znacie tego połączenia, spróbujcie koniecznie.

Śliwki w boczku (zboczone śliwki):

  • śliwki wędzone lub suszone (jeśli ktoś nie lubi śliwek, w ich zastępstwie świetnie sprawdzą się suszone morele)
  • orzechy włoskie lub migdały
  • suszony tymianek lub zioła prowansalskie
  • bardzo cienkie plastry wędzonego boczku
  • opcjonalnie: natka pietruszki do posypania

Wykałaczki moczymy przez co najmniej 2 minuty w zimnej wodzie. Ze śliwek wyjmujemy pestki (jeśli mają), robimy nacięcie i wkładamy do środka kawałek orzecha włoskiego lub migdał. Plastry boczku dzielimy na mniejsze części – takie, aby owinęły śliwkę. Posypujemy odrobiną tymianku lub ziół prowansalskich i owijamy śliwki. Spinamy wykałaczką. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200°C (180°C z termoobiegiem) i pieczemy ok. 15 minut lub do czasu, aż boczek się ładnie przyrumieni. Podajemy na zimno lub na gorąco. Dla ozdoby śliwki w boczku można posypać świeżą, posiekaną natką pietruszki.

Śliwki w boczku (zboczone śliwki)

Post Śliwki w boczku (zboczone śliwki) pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/sliwki-w-boczku-zboczone-sliwki/feed/ 3
Grissini z szynką parmeńską i rukolą http://www.poezja-smaku.pl/grissini-z-szynka-parmenska-i-rukola/ http://www.poezja-smaku.pl/grissini-z-szynka-parmenska-i-rukola/#comments Thu, 29 Dec 2016 23:01:18 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16977
Grissini z szynką parmeńską i rukoląGrissini z szynką parmeńską i rukolą to szybka przekąska typu finger food, która świetnie sprawdzi się zarówno na stanym, jak i zasiadanym przyjęciu. Można przygotować ją błyskawicznie i w zasadzie w każdych warunkach. Jak szef wyśle Was do sklepiku z zadaniem „kupcie coś do przekąszenia„, to miejcie na uwadze ten pomysł Idealna na Sylwestra czy parapetówki. Przystawka ta szczególnie sprawdzi się, gdy na przyjęciu jest podawane wino. Grissini z szynką parmeńską i rukolą: paluchy grissini kremowy serek śmietankowy do smarowania lub pesto np.[...]

Post Grissini z szynką parmeńską i rukolą pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Grissini z szynką parmeńską i rukoląGrissini z szynką parmeńską i rukolą to szybka przekąska typu finger food, która świetnie sprawdzi się zarówno na stanym, jak i zasiadanym przyjęciu. Można przygotować ją błyskawicznie i w zasadzie w każdych warunkach. Jak szef wyśle Was do sklepiku z zadaniem „kupcie coś do przekąszenia„, to miejcie na uwadze ten pomysł ;) Idealna na Sylwestra czy parapetówki. Przystawka ta szczególnie sprawdzi się, gdy na przyjęciu jest podawane wino.

Grissini z szynką parmeńską i rukolą:

  • paluchy grissini
  • kremowy serek śmietankowy do smarowania lub pesto np. z bazylii, pietruszkirukoli (ewentualnie majonez)
  • świeża rukola
  • szynka dojrzewająca, np. parmeńska, serrano

Szynkę dojrzewającą bardzo delikatnie smarujemy kremowym serkiem, pesto lub majonezem. Układamy na niej rukolę i owijamy spiralnie wokół palucha grissini. Przekąska wygląda atrakcyjniej gdy listki rukoli będą wystawać na górze. Paluchy wkładamy do wysokiej szklanki lub słoika.

Dodatkowo: Można przygotować sos jogurtowy do maczania paluchów (mały jogurt naturalny + wyciśnięty ząbek czosnku + szczypta soli), ale nie jest to konieczne.

Grissini z szynką parmeńską i rukolą

Post Grissini z szynką parmeńską i rukolą pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/grissini-z-szynka-parmenska-i-rukola/feed/ 4
Makowiec na biszkopcie http://www.poezja-smaku.pl/makowiec-na-biszkopcie/ http://www.poezja-smaku.pl/makowiec-na-biszkopcie/#comments Thu, 22 Dec 2016 23:01:06 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16587
Makowiec na biszkopcieMakowiec na biszkopcie to klasyka z mojego dzieciństwa. Obecny nie tylko na Święta, ale i na wszelkich imieninach oraz rodzinnych imprezach. Różnił się liczbą wartsw biszkoptu i polewami. Ten makowiec jest w wersji odwracanej – masę makową najpierw zapiekamy, następnie wlewamy na nią biszkopt i pieczemy już razem. Potem ciasto wystarczy odwrócić. Ciasto można po prostu posypać cukrem pudrem, ale ja najbardziej lubię je polać rozpuszczoną (z kilkoma łyżkami kremówki) gorzką czekoladą, a następnie obsypać wiórkami kokosowymi. Masa makowa: 400 g mielonego[...]

Post Makowiec na biszkopcie pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Makowiec na biszkopcieMakowiec na biszkopcie to klasyka z mojego dzieciństwa. Obecny nie tylko na Święta, ale i na wszelkich imieninach oraz rodzinnych imprezach. Różnił się liczbą wartsw biszkoptu i polewami. Ten makowiec jest w wersji odwracanej – masę makową najpierw zapiekamy, następnie wlewamy na nią biszkopt i pieczemy już razem. Potem ciasto wystarczy odwrócić. Ciasto można po prostu posypać cukrem pudrem, ale ja najbardziej lubię je polać rozpuszczoną (z kilkoma łyżkami kremówki) gorzką czekoladą, a następnie obsypać wiórkami kokosowymi.

Masa makowa:

  • 400 g mielonego maku (2 torebki)
  • 4 jajka
  • 1,5 szklanki mleka
  • 100 g rozpuszczonego masła (pół kostki)
  • 100 g płynnego miodu
  • 50 g rozkruszonych na pył herbatników
  • 1 szklanka drobno posiekanych orzechów i migdałów
  • 1-2 łyżki cukru z wanilią
  • 2 jabłka stare na tarce jarzynowej
  • 3 łyżki amaretto lub kilka kropel aromatu migdałowego

Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Mleko zagotowujemy razem z amaretto (lub aromatem) i gorącym zalewamy mak (teraz w torebkach można kupić już zmielony, masa makowa w puszce się nie nadaje). Przykrywamy i zostawiamy na co najmniej godzinę do napęcznienia. Jeśli mamy zwykły mak – mielimy po tym czasie dwukrotnie maszynką, jeśli zmielony – przechodzimy do następnego etapu.

Do maku dodajemy żółtka, płynny (najlepiej lekko podgrzany) miód i rozpuszczone masło ( może być ciepłe, ale nie gorące). Mieszamy. Dodajemy cukier z wanilią, rozkruszone na pył (można rozkruszyć w malakserze lub wałkiem) herbatniki, starte jabłka oraz drobno pokrojone orzechy (ja najbardziej lubię miks włoskich, laskowych i migdałów). Mieszamy do połączenia. Białka ubijamy w osobnej misce na sztywno. Dodajemy po trochu białek do masy makowej i delikatnie mieszamy. Gdy wmieszamy całe białka, przelewamy masę do dużej, prostokatnej blaszki (ok. 36cm x 24 cm) wyłożonej papierem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°C (160°C z termoobiegiem). Pieczemy ok. 40 minut.

Gdy masa makowa kończy się piec, przygotowujemy biszkopt. Białka ubijamy na sztywno i dodajemy stopniowo cukier. Ubijamy 2 minuty i dodajemy po jednym żółtku. Miksujemy i powoli dodajemy zmieszane i przesiane mąki – można je wmieszać dokładnie szpatułką lub na wolnych obrotach miksera. Surowy biszkopt przelewamy na gorącą masę makową i z powrotem wstawiamy do piekarnika. Pieczemy jeszcze ok. 15-20 minut. Ciasto studzimy (najpierw przy lekko uchylonych drzwiczkach), a gdy wystygnie, wyjmujemy je odwracając na drugą stronę (biszkopt powinien być na dole). Gotowe ciasto można posypać cukrem pudrem lub polać dowolną polewą (np. czekoladową, kakaową, kajmakową). Ciasto można udekorować wiórkami kokosowymi lub kolorową posypką.

Makowiec na biszkopcie

Makowiec na biszkopcie

Post Makowiec na biszkopcie pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/makowiec-na-biszkopcie/feed/ 7
Pierniczkowe cappuccino z domkiem z piernika http://www.poezja-smaku.pl/pierniczkowe-cappuccino-z-domkiem-z-piernika/ http://www.poezja-smaku.pl/pierniczkowe-cappuccino-z-domkiem-z-piernika/#comments Wed, 21 Dec 2016 23:01:54 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16891
Pierniczkowe cappuccino z domkiem z piernikaPierniczkowe cappuccino z domkiem z piernika idealnie wpisuje się w świąteczną atmosferę. Taka kawa nie tylko jest rozgrzewająca, korzenna, aromatyczna i pyszna, ale też wspaniale wygląda. Dzięki temu, że została przygotowana na bazie Inki, mogą ją pić także dzieci. Jadalny domek z piernika zawieszony na filiżance cappuccino jest miłym dodatkiem do kawy. Ciasto na te pierniczkowe domki wyrabia się błyskawicznie, a dzięki dodatkowi suchych drożdży nie twardnieją, a pozostają kruche – nie muszą leżakować, by nadawały się do spożycia. Przepis powinien wystarczyć na[...]

Post Pierniczkowe cappuccino z domkiem z piernika pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Pierniczkowe cappuccino z domkiem z piernika idealnie wpisuje się w świąteczną atmosferę. Taka kawa nie tylko jest rozgrzewająca, korzenna, aromatyczna i pyszna, ale też wspaniale wygląda. Dzięki temu, że została przygotowana na bazie Inki, mogą ją pić także dzieci. Jadalny domek z piernika zawieszony na filiżance cappuccino jest miłym dodatkiem do kawy. Ciasto na te pierniczkowe domki wyrabia się błyskawicznie, a dzięki dodatkowi suchych drożdży nie twardnieją, a pozostają kruche – nie muszą leżakować, by nadawały się do spożycia. Przepis powinien wystarczyć na co najmniej 10-12 domków dekorujących świąteczne napoje. Można je upiec nawet kilka dni wcześniej i przechowywać w zamkniętym pojemniku.

Pierniczkowe cappucino z domkiem z piernikaPierniczkowe cappuccino:

  • 2 łyżeczki kawy zbożowej Inka
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • spienione mleko (aby się prawidłowo spieniło musimy je najpierw podgrzać)
  • szczypta cynamonu do oprószenia

Domek z piernika:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka kawy zbożowej Inka
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 suche drożdże instant (7-8 g)
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 2 łyżki masła
  • 1 małe jajko
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka mleka
  • do lukru: ok. szklanka cukru pudru
  • do lukru: białko małego jajka

Domek z piernika na kubek / szklankę / filiżankę: w dużej misce łączymy suche składniki – mąkę, cukier puder, sodę, kawę Inkę, cynamon, suche drożdże oraz przyprawę do piernika. Masło rozpuszczamy z miodem i mlekiem. Dodajemy je (może być ciepłe, ale nie gorące) do suchych składników wraz z jajkiem i wyrabiamy elastyczne ciasto. Wałkujemy na grubość ok. 3 mm na blacie podsypanym mąką. Wycinamy kształt ścian i dachu domku – np. według tego szablonu. Pieczemy ok. 5-8 minut w 180°C (170° z termoobiegiem) – gdy pierniczki zmienią kolor, są gotowe. Wystudzone elementy sklejamy za pomocą bardzo gęstego lukru, który zadziała jak klej (aby otrzymać lukier, należy połączyć białko małego jajka z ok. jedną szklanką cukru pudru – jeśli lukier jest za rzadki, należy dodać więcej cukru pudru). Gotowe domki można ozdobić pozostałym lukrem.

Pierniczkowe cappuccino: Do każdej filiżanki lub szklanki wsypujemy kawę Inkę oraz przyprawę do piernika. Jeśli słodzimy – możemy dodać miód. Zalewamy wrzątkiem do ok. połowy objętości. Mieszamy. Dodajemy spienione mleko – im więcej go dodamy, tym napój będzie łagodniejszy. Na wierzchu oprószamy delikatnie cynamonem. Podajemy z pierniczkami – np. w kształcie domków na brzeg filiżanki.

Domek z piernika na szklankę / filiżankę / kubek

Pierniczkowe cappucino z domkiem z piernika

Pierniczkowe cappucino z domkiem z piernika

Pierniczkowe cappucino z domkiem z piernika

Pierniczkowe cappucino z domkiem z piernika

Pierniczkowe cappucino z domkiem z piernika

 Wpis zawiera lokowanie kawy Inka

Post Pierniczkowe cappuccino z domkiem z piernika pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/pierniczkowe-cappuccino-z-domkiem-z-piernika/feed/ 3
Sos żurawinowy do mięs i pasztetów http://www.poezja-smaku.pl/sos-zurawinowy-do-mies-i-pasztetow/ http://www.poezja-smaku.pl/sos-zurawinowy-do-mies-i-pasztetow/#comments Tue, 20 Dec 2016 23:01:52 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16874
Sos żurawinowy do mięs i pasztetówSos żurawinowy jest wprost stworzony do wszelkich mięs, pasztetów, wędlin czy szlachetnych serów. Idealnie komponuje się z kaczką, czy gęsiną. Jeśli zauważycie w sklepie świeżą żurawinę, kupcie ją bez wahania (a kupić ją jest coraz łatwiej – szczególnie w okresie świątecznym)! Taka domowo przyrządzona żurawina jest znacznie lepsza niż sklepowa, a przygotujemy ją w zaledwie 15 minut. W smaku jest słodko-kwaśna, o przyjemnym, korzennym aromacie. Smak i aromat Świąt. Sos żurawinowy do mięs i pasztetów: ok. 300-400 g świeżej żurawiny 1 mała laska[...]

Post Sos żurawinowy do mięs i pasztetów pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Sos żurawinowy do mięs i pasztetówSos żurawinowy jest wprost stworzony do wszelkich mięs, pasztetów, wędlin czy szlachetnych serów. Idealnie komponuje się z kaczką, czy gęsiną. Jeśli zauważycie w sklepie świeżą żurawinę, kupcie ją bez wahania (a kupić ją jest coraz łatwiej – szczególnie w okresie świątecznym)! Taka domowo przyrządzona żurawina jest znacznie lepsza niż sklepowa, a przygotujemy ją w zaledwie 15 minut. W smaku jest słodko-kwaśna, o przyjemnym, korzennym aromacie. Smak i aromat Świąt.

Sos żurawinowy do mięs i pasztetów:

  • ok. 300-400 g świeżej żurawiny
  • 1 mała laska cynamonu
  • skórka otarta z wyparzonej wrzątkiem pomarańczy
  • 1/2 szklanki soku wyciśniętego z pomarańczy
  • 1/4 szklanki porto (czerwone, słodkie wino)
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego (lub więcej)
  • 1/3 łyżeczki mielonego imbiru

Do rondelka wsypujemy umytą żurawinę i cukier trzcinowy. Dodajemy skórkę z pomarańczy startą na tarce o drobnych oczkach (wcześniej warto pomarańczę przelać wrzątkiem), cynamon oraz imbir. Wlewamy wino (porto) oraz sok z pomarańczy. Włączamy ogień i zagotowujemy (co jakiś czas mieszając, aby cukier rozpuścił się). Żurawina zacznie pękać. Zmniejszamy ogień na mały i gotujemy, aż sos zgęstnieje (ok. 10 minut). Po tym czasie próbujemy (uwaga, gorące) – gdy żurawina jest zbyt kwaśna, dodajemy nieco więcej cukru. Wyławiamy cynamon i przekładamy do szczelnie zamykanego słoiczka. Studzimy i zamykamy. Taką żurawinę możemy przechowywać w lodówce przez ok. tydzień. Można też ją zapasteryzować i przechowywać znacznie dłużej.

Sos żurawinowy do mięs i pasztetów

Post Sos żurawinowy do mięs i pasztetów pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/sos-zurawinowy-do-mies-i-pasztetow/feed/ 4
Babka piernikowa http://www.poezja-smaku.pl/babka-piernikowa/ http://www.poezja-smaku.pl/babka-piernikowa/#comments Sat, 17 Dec 2016 12:27:29 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16838
Babka piernikowaBabkę piernikową z poniższego przepisu miałam przyjemność przygotować w showroomie firmy Samsung, gdzie zaproszono mnie w celu przetestowania piekarnika z technologią Dual Cook. Takie piekarniki mają specjalny separator, za pomocą którego możemy podzielić wnętrze na dwie niezależne komory. W każdej możemy piec w innej temperaturze i używając innego trybu. To bardzo ekonomiczne rozwiązanie (na jedno ciasto rozgrzewamy tylko część piekarnika) i oprócz energii świetnie pozwala zaoszczędzić także czas – możemy np.: upiec nie tylko dwa zupełnie różne wypieki na raz, ale także przygotować[...]

Post Babka piernikowa pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Babkę piernikową z poniższego przepisu miałam przyjemność przygotować w showroomie firmy Samsung, gdzie zaproszono mnie w celu przetestowania piekarnika z technologią Dual Cook. Takie piekarniki mają specjalny separator, za pomocą którego możemy podzielić wnętrze na dwie niezależne komory. W każdej możemy piec w innej temperaturze i używając innego trybu. To bardzo ekonomiczne rozwiązanie (na jedno ciasto rozgrzewamy tylko część piekarnika) i oprócz energii świetnie pozwala zaoszczędzić także czas – możemy np.: upiec nie tylko dwa zupełnie różne wypieki na raz, ale także przygotować jednocześnie np.: ciasto i pieczeń. Zapachy nie mieszają się, a czas i temperaturę pieczenia można określić oddzielnie dla każdej komory. Przyznam, że przed Świętami takie rozwiązanie bardzo, ale to bardzo by mi się przydało!

Babka piernikowaJeśli lubicie piec, ale istotna jest dla Was także oszczędność czasu, to pokochacie babkę piernikową. Babka piernikowa to ciasto, które możemy przygotować nawet na ostatnią chwilę, gdyż robi się ją bardzo prosto. Wystarczy składniki suche wymieszać z mokrymi – zupełnie tak jak na muffiny. Babka jest wilgotna od powideł i smakiem wprowadza w świąteczny nastrój. Ja uwielbiam korzenne smaki, dlatego wypieki z przyprawą do piernika przygotowuję przez cały rok. Można do niej użyć dowolnej foremki z kominem – ja wykorzystałam formę w choinki. Babkę warto obficie oprószyć cukrem pudrem, ale równie pyszna jest z polewą kakaową czy toffi.

Babka piernikowa:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • 3/4 szklanki zaparzonej mocnej kawy
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 1/2 szklanki powideł śliwkowych
  • 2 duże jajka
  • 1 czubata łyżka kakao
  • 1 czubata łyżka przyprawy do piernika
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • cukier puder do oprószenia

Piekarnik nagrzewamy do 180°C. Do dużej miski dodajemy składniki suche: obie mąki, cukier, kakao, przyprawę do piernika, proszek do pieczenia i sodę. Mieszamy łyżką do połączenia. W drugiej misce łączymy składniki mokre: jajka, powidła, olej i na końcu: zaparzoną kawę (może być ciepła, ale nie gorąca). Składniki mokre mieszamy łyżką lub bardzo krótko mikserem. Wlewamy składniki suche do mokrych i mieszamy łyżką do połączenia się (nie dłużej). Przelewamy ciasto do niewielkiej, natłuszczonej formy z kominem (może być ozdobna) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 45-50 minut (do suchego patyczka). Przed podaniem posypujemy obficie cukrem pudrem.

Babka piernikowa

Babka piernikowa

Babka piernikowa

Babka piernikowa

Babka piernikowa

PS: Jeśli zainteresował Was taki piekarnik (który do tego sam się czyści!), to właśnie trwa świąteczna promocja – do każdego piekarnika Samsung w prezencie można odebrać zestaw do domowych wypieków od firm Bakalland i Delecta :-)

We wpisie wykorzystano sprzęt marki Samsung

Post Babka piernikowa pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/babka-piernikowa/feed/ 4
Grzane wino http://www.poezja-smaku.pl/grzane-wino/ http://www.poezja-smaku.pl/grzane-wino/#comments Thu, 15 Dec 2016 23:01:17 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16561
Grzane wino (grzaniec)Za oknem zima, prószy śnieg. Nakrywasz się kocem coraz wyżej i masz ochotę na coś ciepłego do picia. Grzane wino jest idealne na takie wieczory. Przyjemne w smaku, słodkie, korzenno-cytrusowe, rozgrzewające. Nie trzeba wyjeżdżać w góry, aby cieszyć się jego smakiem – wystarczy butelka dobrego wina i trochę przypraw, potem już tylko serial lub film i wieczór gotowy. Jeśli chcemy się rozgrzeszyć, to warto uświadomić sobie, że czerwone wino pite okazjonalnie działa korzystnie na nasze nerki i serce. No to do dzieła![...]

Post Grzane wino pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Grzane wino (grzaniec)Za oknem zima, prószy śnieg. Nakrywasz się kocem coraz wyżej i masz ochotę na coś ciepłego do picia. Grzane wino jest idealne na takie wieczory. Przyjemne w smaku, słodkie, korzenno-cytrusowe, rozgrzewające. Nie trzeba wyjeżdżać w góry, aby cieszyć się jego smakiem – wystarczy butelka dobrego wina i trochę przypraw, potem już tylko serial lub film i wieczór gotowy. Jeśli chcemy się rozgrzeszyć, to warto uświadomić sobie, że czerwone wino pite okazjonalnie działa korzystnie na nasze nerki i serce. No to do dzieła!

Grzane wino (grzaniec):

  • 1 butelka czerwongo, wytrawnego wina
  • mniej niż pół szklanki cukru trzcinowego
  • 1 laska cynamonu
  • 4-6 goździków
  • 2 ziela angielskie
  • skórka z wyparzonej wrzątkiem cytryny
  • skórka z wyparzonej wrzątkiem pomarańczy
  • sok wyciśnięty z połowy pomarańczy
  • 2-3 łyżki brandy lub whisky
  • dodatkowo: półplasterki pomarańczy, goździki, cynamon do mieszania

Pomarańczę i cytrynę przelewamy wrzątkiem. Za pomocą obieraczki do warzyw obieramy cytrusy w taki sposób, aby uzyskać paski skórki. Wbijamy w nie goździki (dzięki temu nie będą pływać w napoju i nie będziemy musieli ich wyławiać). Wrzucamy do garnka cukier, cynamon, ziele angielskie nabite goździkami paski skórki pomarańczowej i cytrynowej. Następnie wyciskamy do środka sok z pomarańczy, wlewamy wino i brandy (lub whisky). Podgrzewamy całość co jakiś czas miesząc. Gdy wino będzie gorące, jest już gotowe (nie doprowadzamy do wrzenia, aby alkohol całkowicie nie wyparował). Przelewamy do żaroodpornych szklanek. Opcjonalnie i dla smaku: możemy udekorować każdą porcję laską cynamonu i półplasterkami pomarańczy z wbitymi goździkami.

PS: Cukier możemy zastąpić miodem – pamiętajmy tylko, że mocno podgrzany straci swoje zdrowotne właściwości

Grzane wino (grzaniec)

Post Grzane wino pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/grzane-wino/feed/ 4
Polędwiczka faszerowana śliwkami http://www.poezja-smaku.pl/poledwiczka-faszerowana-sliwkami/ http://www.poezja-smaku.pl/poledwiczka-faszerowana-sliwkami/#comments Tue, 13 Dec 2016 23:01:13 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16782
Pieczona polędwiczka faszerowana śliwkamiPolędwiczka faszerowana śliwkami to danie, które może spokojnie gościć u nas zarówno na co dzień, jak i od święta. Proste, eleganckie i przede wszystkim o wspaniałym smaku. Polędwiczka wieprzowa to mięso chude, soczyste i bardzo delikatne. Jego smak doskonale wzbogacają polskie, wędzone śliwki – ich aromat będzie roznosił się po całej kuchni (moim zdaniem są znacznie smaczniejsze od zwykłych suszonych). Prawdziwym dopełnieniem jest jednak sos – często o nim zapominamy, a dobry sos potrafi wynieść przecież danie na wyższy poziom. Tym razem[...]

Post Polędwiczka faszerowana śliwkami pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Polędwiczka faszerowana śliwkami to danie, które może spokojnie gościć u nas zarówno na co dzień, jak i od święta. Proste, eleganckie i przede wszystkim o wspaniałym smaku. Polędwiczka wieprzowa to mięso chude, soczyste i bardzo delikatne. Jego smak doskonale wzbogacają polskie, wędzone śliwki – ich aromat będzie roznosił się po całej kuchni (moim zdaniem są znacznie smaczniejsze od zwykłych suszonych). Prawdziwym dopełnieniem jest jednak sos – często o nim zapominamy, a dobry sos potrafi wynieść przecież danie na wyższy poziom. Tym razem do jego przygotowania użyłam nowości na polskim rynku – koncentratu bulionu warzywnego Krakus w małej butelce – ma bardzo dobry skład bez konserwantów i polepszaczy smaków. Jeśli nie mamy w lodówce domowego rosołu, taki bulion może z powodzeniem stanowić bazę zup, risotto czy sosów. Gdy używamy go do sosu – nie ma potrzeby jego odparowywania, bo jest już skoncentrowany i ma intensywny, naturalny smak. Polędwiczka pieczona wraz z sosem jest dodatkowo nawilżana przez parujący płyn, a owinięcie jej w dojrzewającą szynkę dodatkowo chroni przed wysuszeniem mięsa. Jedna duża polędwiczka wieprzowa wystarczy dla 2-4 osób w zależności od ilości dodatków i tego, czy jest jedynym, czy drugim daniem. Co ważne, mięso można przygotować dzień-dwa wcześniej, a upiec przed podaniem.

Pieczona polędwiczka faszerowana śliwkamiPolędwiczka faszerowana śliwkami:

  • 1 duża polędwiczka wieprzowa o wadze 400-500 g
  • ok. 100 g wędzonych śliwek (można użyć też suszonych)
  • 5-6 plastrów szynki dojrzewającej
  • 125 ml koncentratu bulionu warzywnego Krakus (pół szklanki)
  • 125 ml półwytrawnego, czerwonego wina (pół szklanki)
  • 2 kawałki suszonych grzybów
  • 2 paski skórki z pomarańczy
  • 2 suszone goździki
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • 1 gałązka rozmarynu (opcjonalnie)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej (np. do piernika bez dodatku mąki czy „5 smaków”)
  • 1 czubata łyżeczka mąki pszennej
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz

Polędwiczkę myjemy, osuszamy i pozbawiamy ewentualnych błon. Ostrym nożem robimy nacięcie wzdłuż całej polędwiczki, ale nie przecinamy jej do końca. Rozchylamy mięso jak książkę i bardzo delikatnie rozbijamy tłuczkiem, aby uzyskać jedną grubość mięsa. Posypujemy polędwiczkę solą i pieprzem oraz przyprawą korzenną (ja użyłam przyprawy „5 smaków”, ale świetna będzie także dobra przyprawa do piernika). Na środku układamy ciasno, jedna za drugą,  śliwki. Zamykamy polędwiczkę tak, aby śliwki znalazły się w środku. W małej miseczce lub filiżance łączymy ze sobą jedną łyżkę miodu, jedną łyżkę soku z cytryny, jedną łyżeczkę suszonego majeranku i dużą szczyptę soli. Mieszamy i polewamy zwiniętą polędwiczkę. Nacieramy ją z każdej strony marynatą, a następnie owijamy plastrami szynki dojrzewającej. Gdy całe mięso jest już owinięte, pomiędzy szynkę możemy powtykać kawałki świeżego rozmarynu. W tym momencie możemy przejść do dalszego kroku i upiec polędwiczkę. Możemy też zawinąć ją w folię aluminiową i przechowywać 1-2 dni w lodówce, a upiec przed podaniem (wtedy warto ją wyjąć wcześniej z lodówki, aby nabrała temp. pokojowej).

Pieczona polędwiczka faszerowana śliwkami

Piekarnik nagrzewamy do 200°C (bez termoobiegu). Do naczynia żaroodpornego wlewamy pół szklanki czerwonego wina i pół szklanki koncentratu bulionu warzywnego Krakus. Dodajemy dwa goździki, dwa kawałki suszonych grzybów (najlepiej borowików) i dwa cienkie paski skórki obrane obieraczką do warzyw z wyparzonej we wrzątku pomarańczy. Wkładamy polędwiczkę i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 30-40 minut (w zależności od grubości polędwiczki) w 200°C (bez termoobiegu).

Pieczona polędwiczka faszerowana śliwkami

Pieczona polędwiczka faszerowana śliwkami

Po upieczeniu polędwiczkę wyjmujemy, zawijamy w folię aluminiową i zostawiamy na 5 minut do odpoczęcia. Płyn, wraz ze skórką, grzybkami i goździkami, przelewamy na patelnię, dodajemy jedną pełną łyżkę płynnego miodu i na dużym ogniu podgrzewamy przez 2-3 minuty. Odlewamy 3 łyżki sosu do filiżanki, dodajemy jedną łyżeczkę mąki pszennej i mieszamy do rozpuszczenia. Wlewamy do pozostałego sosu w patelni, intensywnie mieszając. Sos powinien zgęstnieć – gdy się zagotuje, jest gotowy. Można go przelać przed sitko, aby pozbyć się goździków i ewentualnych grudek. Polędwiczkę kroimy w plastry lub w duże romby i podajemy wraz z sosem. Pasują do niej zarówno pieczone ziemniaki, puree, kasza, korzeniowe warzywa, jak i wiejskie pieczywo.

Pieczona polędwiczka faszerowana śliwkami

Jeśli spodobał się wam taki bulion, mam dla Was niespodziankę! Konkurs! Do wygrania: 1. i 2. miejsce – bon do Home&You na kwotę 100 zł wraz z zestawem bulionów i aż, uwaga: 20 wyróżnień w postaci zestawów bulionów. Wystarczy, że napiszecie w komentarzu do jakiej potrawy najchętniej użylibyście bulionu Krakus i dlaczego. Odpowiedzi umieszczamy w komentarzu – nie zapomnijcie podać swojego e-maila w formularzu. Konkurs dla osób pełnoletnich, posiadających adres korespondencyjny na terenie Polski. Konkurs trwa do 21.12.2016.

Wyniki: Szczęście uśmiechnęło się do – 1 miejsce: Julia Koj (18 grudnia 2016) i 2. miejsce: Dorota (18 grudnia 2016) Wyróżnienia otrzymują: Justyna (16 grudnia 2016), Aleksandra (17 grudnia 2016), Joanna (18 grudnia 2016), Joanna Smolik (18 grudnia 2016), Grzegorz (18 grudnia 2016), Ruda (18 grudnia 2016), Malgorzata (18 grudnia 2016), Amanda (18 grudnia 2016), Anna K-G (18 grudnia 2016), Małgorzata P (18 grudnia 2016), Aleksandra (18 grudnia 2016), Marta (19 grudnia 2016), Iwona T. (19 grudnia 2016), Angelika Kasprzyk (20 grudnia 2016), Ania (20 grudnia 2016), Iza (20 grudnia 2016), Barbara (20 grudnia 2016), sulu1101 (21 grudnia 2016), Nulek (21 grudnia 2016) i Aneta76 (21 grudnia 2016). Gratuluję! Ze zwycięzcami wkrótce skontaktuję się emailowo.

Wpis zawiera lokowanie produktu Krakus

Post Polędwiczka faszerowana śliwkami pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/poledwiczka-faszerowana-sliwkami/feed/ 113
Szarlotka tatrzańska http://www.poezja-smaku.pl/szarlotka-tatrzanska/ http://www.poezja-smaku.pl/szarlotka-tatrzanska/#comments Sat, 10 Dec 2016 19:36:44 +0000 Natalia - Poezja Smaku http://www.poezja-smaku.pl/?p=16822
Wysoka szarlotka tatrzańskaSzarlotka tatrzańska to imponująco wysoki jabłecznik nafaszerowany mnóstwem jabłek. Na myśl przywodzi piesze wędrówki po górskich szlakach, a także wspomnienie wizyt w Bigosówce – skromnej karczmie tuż za Bukowiną w drodze do Łysej Polany, specjalizującej się w pstrągu (najlepszym ever!) i wspomnianej szarlotce. W tym roku Tatry odwiedziliśmy, wszamaliśmy pstrągi, ale poza sezonem szarlotki nie było. Nie mogłam odżałować, więc znalazłam przepis i upiekłam słynną szarlotkę w domu. Jest cudowna! Zużywa się do niej aż trzy kilogramy jabłek! Musimy użyć tylko kwaskowej[...]

Post Szarlotka tatrzańska pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>

Wysoka szarlotka tatrzańskaSzarlotka tatrzańska to imponująco wysoki jabłecznik nafaszerowany mnóstwem jabłek. Na myśl przywodzi piesze wędrówki po górskich szlakach, a także wspomnienie wizyt w Bigosówce – skromnej karczmie tuż za Bukowiną w drodze do Łysej Polany, specjalizującej się w pstrągu (najlepszym ever!) i wspomnianej szarlotce. W tym roku Tatry odwiedziliśmy, wszamaliśmy pstrągi, ale poza sezonem szarlotki nie było. Nie mogłam odżałować, więc znalazłam przepis i upiekłam słynną szarlotkę w domu. Jest cudowna! Zużywa się do niej aż trzy kilogramy jabłek! Musimy użyć tylko kwaskowej odmiany, która nie rozpadnie się podczas długiego pieczenia – taka jest właśnie szara reneta – niepozorna odmiana późnych jabłek, która idealnie sprawdza się w tej szarlotce, nadając jej wyjątkowego smaku. Warto poszukać renety na bazarku, bo dostępne są jesienią i zimą. Potem czeka nas żmudne obieranie i krojenie (jeśli macie malakser lub robota krojącego na plasterki to większość pracy wykona za Was!). Smak ciepłej szarlotki wynagrodzi wszystko!

Wysoka szarlotka tatrzańska:

  • 3 kg jabłek odmiany szara reneta
  • 2 łyżki cukru pudru do jabłek + 2 łyżki do ciasta
  • 2 łyżeczki cynamonu do jabłek
  • 500g mąki pszennej (najlepiej krupczatki)
  • 250g dobrej jakości masła (prosto z lodówki)
  • 2 łyżki cukru z wanilią (ewentualnie wanilinowego)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany

Mąkę mieszamy z dwoma łyżkami cukru pudru, dwoma łyżkami cukru waniliowego i proszkiem do pieczenia. Siekamy razem z masłem za pomocą dużego noża, a następnie dodajmy żółtka i śmietanę – szybko zagniatamy jednolite ciasto. Wszystkie składniki można połączyć także w malakserze. Formę o wielkości ok. 22×30 cm  wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie części – mniejszą (ok. 1/3) i większą (ok. 2/3). Mniejszą część chowamy do zamrażarki, a większą wylepiamy dno formy wyłożonej papierem. Zabieramy się za jabłka – obieramy je, kroimy na ćwiartki i pozbawiamy gniazd nasiennych. Kroimy je na bardzo cienkie plasterki – malakserem ze specjalną przystawką do krojenia, szatkownicą lub po prostu nożem. Do jabłek dodajemy cukier puder i cynamon, a następnie staramy się delikatnie je wymieszać. Wyjmujemy ciasto z lodówki i układamy na nim poziomo plasterki jabłek. Staramy się to robić równo. Wyjmujemy ciasto z zamrażarki i trzemy na wierzch za pomocą tarki jarzynowej. Wiórki ciasta równomiernie rozkładamy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika (do 160°C) i pieczemy około 60-80 minut (bez termoobiegu). Po wystudzeniu możemy posypać ciasto cukrem pudrem. Najlepiej smakuje na ciepło!

Wysoka szarlotka tatrzańska

Źródło przepisu: ChilliBite + drobne zmiany

Post Szarlotka tatrzańska pochodzi z bloga Poezja smaku.

]]>
http://www.poezja-smaku.pl/szarlotka-tatrzanska/feed/ 3